dodano: 10 kwietnia 2007, 7:30
Boiska na Metalchemie wciąż nie ma
Artur Janowski
Od trzech lat trwa budowa boiska przy ulicy Złotej w Opolu. Wydano już na nie ponad 35 tys. zł.
To w tym miejscu miało być boisko do koszykówki, siatkówki i tenisa. - Nie wierzymy, że kiedyś powstanie - mówią dzieci z Metalchemu.
(fot. Witold Chojnacki)
Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, to w końcu 2005 roku przy ul. Złotej działałoby boisko do gry w koszykówkę, siatkówkę i tenisa ziemnego. Jego budowę zainicjowali mieszkańcy. Najpierw wysupłali kilka tysięcy złotych na przygotowanie projektu, potem inwestycją miał się zająć ratusz.
- Głupia sprawa wyszła z tym boiskiem- przyznaje dziś Irena Skiżewska, członkini wspólnoty mieszkaniowej, która sfinansowała projekt. - Budowy wciąż nie zakończono, a mieszkańcy stale pytają o to boisko. Chyba jakieś fatum nad nim ciąży. Minęło tyle czasu.
Urząd tłumaczy, że nieszczęście zaczęło się od niedotrzymania terminu wykonania boiska przez firmę, która je budowała. Umowa wygasła w grudniu 2005 r. Firmie zapłacono około 30 tys. zł za już wykonane prace i zaczęto szukać kogoś, kto dokończyłby boisko.
Pod lupą
Ponad 1,5 mln zł ma być w tym roku przeznaczone na budowę boisk ze sztuczną nawierzchnią w Opolu. To wspólna akcja radnych PO i PiS, którzy zmienili projekt budżetu miasta.Przypomnijmy, że do tej pory Opole było jednym z ostatnich miast wojewódzkich, gdzie nie było ani jednego boiska o nawierzchni tartanowej.
Teraz z boisk mają się ucieszyć uczniowie przy szkołach podstawowych nr 11, 5, 24 oraz gimnazjum nr 3.
Na razie urząd miasta nie rozpoczął jeszcze ich budowy, za to planuje... "pomnożenie” boisk.
- Staramy się o dodatkowe pieniędzy z Ministerstwa Sportu na te inwestycje - tłumaczy Andrzej Jedynakiewicz, kierownik referatu inwestycji w wydziale oświaty urzędu miasta. - Gdybyśmy je dostali, to część z sum już zaplanowanych w budżecie można by przeznaczyć na kolejne boiska.
- W 2006 r. odbyły się trzy przetargi, nikt do nich nie stanął, mimo że zapraszaliśmy wiele firm spoza województwa - opowiada Dorota Michniewicz, naczelnik wydziału kultury i sportu. - Mamy spory problem, bo nikt nie chce już budować boisk asfaltowych.
Sprawą niedokończonej inwestycji zainteresowali się radni komisji rewizyjnej Patryk Jaki i Lucjusz Bilik, którzy badali wykonanie przez urząd miasta budżetu za 2006 r.
- To wielka kompromitacja - ocenia Bilik. - Jak miasto chce budować duże obiekty sportowe, skoro nie potrafi dokończyć małego boiska?
- Co gorsza, nie ma pieniędzy na budowę w budżecie na 2007 r. - dodaje Jaki.
Nie ma, bo urząd chce teraz budować na Metalchemie boisko ze... sztuczną nawierzchnią. Dzięki temu ma być łatwiej o wykonawcę.
- Jest sporo firm, które budują takie boiska - mówi Michniewicz. - Musimy jednak najpierw zmienić projekt i dopóki tego nie zrobimy, nie ma sensu zgłaszać do budżetu tej inwestycji.
Na razie urząd nie deklaruje kiedy budowa boisko przy ul. Złotej zakończy.
Przeczytaj więcej
- Boiska 2010 (10-04-2007)
