Piątek 30.07.2010 | Pogoda

nto.pl » Biznes

dodano: 22 września 2007, 8:51

Fabryka kurczaków pod Wołczynem

Sabina Kubiciel

Za 20 mln euro Holendrzy wybudują pod Wołczynem jedną z największych w Polsce ferm drobiu. Pracę znajdzie tu 50 osób.

Firma wybuduje 16 kurników.  Jeden pomieści 65 tysięcy kurcząt.

Firma wybuduje 16 kurników. Jeden pomieści 65 tysięcy kurcząt.

Ferma powstanie w Komorznie, z dala od zabudowań - mówi Jan Leszek Wiącek, burmistrz Wołczyna. - Wybraliśmy to miejsce, bo wiatry wieją tu z takiej strony, że nie powinna być ona uciążliwa dla okolicznych mieszkańców.
- Byliśmy w podobnej fermie pod Raciborzem - dodaje Edward Stężały, sołtys Komorzna. - To, co zamierzają budować Holendrzy, w niczym nie przypomina ferm, które znamy. Zapach był wyczuwalny dopiero wśród zabudowań, wewnątrz - czyściutko. Tamta ferma stoi w samej miejscowości. W naszym przypadku kurniki będą oddalone od centrum wsi o blisko 3 kilometry.

Inwestor zdecydował się ulokować fermę drobiu pod Wołczynem m.in. ze względu na to, że jest to gmina rolnicza. Do chowu drobiu będzie potrzebował słomy jako ściółki.
W tej chwili trwa załatwianie formalności koniecznych do rozpoczęcia inwestycji. Potrwają około 6 miesięcy. Później będzie się mogła rozpocząć budowa. Na 70 hektarach firma zamierza wybudować 16 kurników. Pierwsze powinny być gotowe pod koniec 2008 roku, jeden pomieści 65 tysięcy kurczaków. W pierwszym etapie prac powstanie połowa obiektów. Będą kosztowały 10 mln euro. Na całość inwestor wyda 20 mln euro.
- Firma zobowiązała się, że jeśli inwestycja będzie jednak uciążliwa dla mieszkańców, kolejne kurniki wybuduje w innym miejscu - dodaje Jan Leszek Wiącek. - Dla nas istotne jest też to, że przy fermie nie będzie ubojni drobiu. Bo to działalność, która może być szkodliwa dla środowiska.
Na fermie ma być zatrudnionych 40 - 50 osób. W pierwszej kolejności pracę mają znaleźć mieszkańcy wsi i gminy.

- Pensje powinny być na tyle atrakcyjne, żeby ludziom opłacało się u nas pracować - mówi Tomasz Suchan z firmy Struxi, która koordynuje inwestycję. - Każdy z pracowników będzie musiał zostać najpierw przeszkolony. Wszystkie urządzenia na fermie będą obsługiwane komputerowo, pracownicy nie będą wchodzić do kurników, jeśli nie będzie takiej potrzeby.
- Są już osoby, które byłyby zainteresowane pracą na fermie - mówi Edward Stężały. - Ferma stanie niedaleko od wsi, będzie można do niej dojechać rowerem i nie trzeba wydawać pieniędzy na dojazdy. Dla niektórych mieszkańców to też ważne.


- Ferma może przynieść korzyści również osobom nie zatrudnionym bezpośrednio na niej, ale na przykład prowadzącym zakłady napraw samochodów, firmy transportowe, gabinety weterynaryjne - wymienia burmistrz. - Inwestor zapowiedział również budowę mieszalni pasz. Skorzystaliby na tym nasi rolnicy, bo mieliby gdzie sprzedawać swoje zboże.

Cały drób z podwołczyńskiej fermy trafi do Holandii.
- Holandia jest krajem dużo mniejszym od Polski i trudno znaleźć tam miejsce na lokalizację tak dużej fermy, żeby nie była uciążliwa dla mieszkańców - wyjaśnia Tomasz Suchan.


Przeczytaj więcej

Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Sonda

Czy inwestujesz na giełdzie / w funduszach?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 139.