Piątek 30.07.2010 | Pogoda

nto.pl » Powiaty » Strzelce Opolskie

dodano: 17 września 2008, 9:22

Strażak OSP pobity podczas akcji

Radosłąw Dimitrow

Strzelecka prokuratura umorzyła sprawę napaści na strażaka OSP, który pomagał ofiarom tornada.

Paweł Kapica: - Chciałem pomóc, a zostałem pobity. Strzelecka prokuratura umorzyła postępowanie. Zdaniem śledczych ochotnik nie jest funkcjonariuszem publicznym.

Paweł Kapica: - Chciałem pomóc, a zostałem pobity. Strzelecka prokuratura umorzyła postępowanie. Zdaniem śledczych ochotnik nie jest funkcjonariuszem publicznym.

(fot. Radosław Dimitrow)

Paweł Kapica, 29-letni strażak strzeleckiej OSP, na wieść o trąbie powietrznej i spustoszeniu, jakie żywioł spowodował, ruszył ludziom na pomoc. Ratował dobytek, usuwał z ulic powalone drzewa.

W poniedziałek 18 sierpnia był w Błotnicy Strzeleckiej. Tam strażacy musieli zamknąć dla ruchu ulicę Dworcową, żeby ściąć i uprzątnąć połamane konary drzew. Paweł, ubrany w kask i mundur, miał za zadanie nie wpuszczać nikogo na tę drogę.

- Strażacy cięli konary na wysokości - wyjaśnia Paweł Kapica. - Gdyby wtedy ktoś tamtędy przechodził czy przejeżdżał, mogłoby dojść do tragedii.

Takie argumenty nie przekonały jednak kierowcy, który samochodem pomocy drogowej chciał przejechać przez zamkniętą ulicę.

- W ogóle nie chciał mnie słuchać - Paweł Kapica jeszcze dziś denerwuje się na wspomnienie tamtego zdarzenia. - Kierowca wyszedł z auta i zaczął iść w kierunku pracujących strażaków, a ja próbowałem go zatrzymać.


Paweł chwycił intruza za szelki od roboczych spodni. Wtedy rosły mężczyzna odwrócił się i zaczął okładać strażaka pięściami po twarzy. Bity próbował osłonić się kaskiem. Jego koledzy wezwali policję.


- Jak można bić strażaka za to, że dba o bezpieczeństwo ludzi?! - oburza się Jan Bogusz, wiceprezes zarządu strzeleckiej OSP. - Paweł przyjechał pomagać potrzebującym, a jak został potraktowany?

Sprawa pobicia trafiła do prokuratury. Ta jednak odmówiła wszczęcia dochodzenia z urzędu, bo - jak uzasadniła - strażak z OSP nie jest funkcjonariuszem publicznym.

- To jakiś absurd - denerwuje się Jan Bogusz i zapowiada, że będzie apelował w tej sprawie do władz wojewódzkich OSP. - Przecież napaść na strażaka ochotnika, który uczestniczy w akcji, jest równoznaczna z pobiciem policjanta. Mówi o tym ustawa o ochronie przeciwpożarowej.

Za Pawłem murem stoją inni strażacy ochotnicy. Przypominają, że oni bezinteresownie narażają własne życie i zdrowie, pomagają wszystkim, którzy tego potrzebują, a teraz się okazuje, że sami są pozbawieni praw.

Iwona Kanturska, zastępca prokuratora rejonowego w Strzelcach Op., nie potrafi wyjaśnić, dlaczego prokurator, do której trafiła sprawa o pobicie Pawła Kapicy, odmówiła wszczęcia dochodzenia:
- Ta pani jest obecnie na chorobowym. Nie mogę się za nią wypowiadać. Poszkodowany może zaskarżyć wydaną decyzję.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Sonda

Opłaty za parkowanie. Czy gmina powinna je wprowadzić?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 91.