dodano: 4 czerwca 2009, 14:30
tagi:europarlamentParlament Europejskipartiewybory
Partie podsumowują kampanię do europarlamentu
Marek Świercz
Jeszcze jutro kandydaci do Parlamentu Europejskiego mogą zabiegać o głosy wyborców, ale już dziś niektóre z nich postanowiły podsumować kampanię. Powód? To jedyny sposób, by znaleźć się w piątkowych gazetach.
Legutko zapowiedział, że PiS spróbuje z brytyjskimi konserwatystami i częscią ODS utworzyć nową prawicową frakcję w europarlamencie.
(fot. Marek Świercz)
Swoją kampanię podsumował Sojusz Lewicy Demokratycznej. Choć w kampanii najbardziej widoczny był Sergiusz Najar z Wrocławia, to na finał zjawił się w Opolu wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński, by poprzeć kandydatów z Opolszczyzny.
Przede wszystkim - Apolonię Klepacz.
Swoje działania - i to statystycznie - podsumował też lider listy Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Legutko (naukowiec z Krakowa oddelegowany przez władze partii na listę opolsko-dolnośląską).
Sztab Legutki podliczył, że odwiedził on 12 miejscowości na Opolszczyźnie, odbył w naszym regionie 21 spotkań, 6 konferencji prasowych i pojawił się na 7 konferencjach. Zyskał też poparcie byłego senatora Ryszarda Ciecierskiego (na Dolnym Śląsku poparł go szereg samorządowców).
Legutko zapowiedział, że PiS spróbuje z brytyjskimi konserwatystami i częscią ODS utworzyć nową prawicową frakcję, która ma być przeciwwagą dla "kartelu socjalistów i chadeków".
- Liczymy, że będzie w niej 100 europarlamentarzystów - mówi Legutko. - Ale wiemy, że budowa takiej frakcji to praca na kilka kadencji.
Lider okręgowej listy PiS obiecał też utworzenie - za pieniądze frakcji - opolskiej i wrocławskiej filii Instytutu Myśli Europejskiej, w którym przedstawiciele lokalnej elity intelektualnej staraliby się wypracować zręby polskiej strategii integracji europejskiej.
Przeczytaj więcej
