Nie do poznania

    Michał Wandrasz mwandrasz@nto.pl

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Nie do poznania
    Nowy model niewiele ma wspólnego z poprzednikiem. Jest jeszcze lepiej przemyślany i dopracowany.
    Nie do poznania
    Przed 32 laty Volkswagen zaprezentował pierwszego passata i tym samym wprowadził na rynek jeden z najlepiej sprzedających się samochodów. Do dziś na całym świecie sprzedano ponad 13 milionów aut tego modelu, który doczekał się już pięciu generacji (obecnie wprowadzana jest szósta). Statystycznie od trzydziestu lat codziennie sprzedawanych było 1149 passatów.
    Deskę rozdzielczą w bogatszych wersjach zdobią elementy z aluminium lub drewna.
    Aby uruchomić nowego passata, należy kluczyk umieścić w specjalnym gnieździe i wcisnąć
    do oporu.

    Passat za sprawą nowego kształtu przodu upodobnił się nieco
    do najnowszych modeli Audi.


    Nowe wcielenie passata jest dużo nowocześniejsze od poprzednika.
    Zmiana, która nastąpiła teraz w stosunku do modelu z roku 2000 (wtedy nastąpił lifting piątej generacji), jest chyba największym skokiem ewolucyjnym w historii tego modelu. Jego styl wytyczony został przez modele studyjne Concept R (roadster) i Concept C (kabriolet - coupe). Przez pokrywę komory silnika ku przodowi przebiegają linie w kształcie litery "V", stanowiące ramę dla nowej, chromowanej osłony chłodnicy w formie tarczy herbowej.
    Nowy passat urósł we wszystkich kierunkach. Ma długość 4,77 metra (więcej o 62 mm), szerokość 1,82 metra (więcej o 74 mm) i wysokość 1,47 metra (więcej o 10 mm).
    Kształt nadwozia jest dużo bardziej dynamiczny niż w poprzednim modelu. Biegnące po bokach przetłoczenia i kształt tylnej części nasuwają skojarzenia z autami typu coupe'. Przednie światła mijania i drogowe znajdują się w trapezowej obudowie, a kierunkowskazy zostały umieszczone w zderzakach jako wąskie listwy świetlne. Dodatkowe kierunkowskazy znajdują się w obudowach lusterek zewnętrznych. Tylne światła nawiązują kształtem do przednich reflektorów, a składają się z szybko reagujących diod. Na pierwszy rzut oka trudno domyślić się, że pod zgrabną pokrywą znajduje się przepastny bagażnik o pojemności aż 565 litrów. Jest to więcej aż o 90 litrów w stosunku do poprzednika.

    Wnętrze jest zupełnie nowe, ale nie szokuje awangardowymi rozwiązaniami. Passat ma być - według producenta - ergonomiczny i elegancki, ale jednocześnie ponadczasowy. Czytelne instrumenty, błękit podświetlenia zegarów oraz chromowane obramowania użyte już w wersji podstawowej passata, to akcenty stylistyczne nawiązujące do phaetona. Abyśmy się nie zapomnieli, nad głównymi zegarami Volkswagen umieścił napis "Passat". Chyba jednak niepotrzebnie. Lepiej zamiast tego byłoby dodać podświetlanie lusterek w osłonach przeciwsłonecznych czy sterowanie radia w kole kierownicy.
    Niezwykła jest też stacyjka. Z prawej strony kierownicy, zdecydowanie powyżej kolana (dla bezpieczeństwa w razie zderzenia) znajduje się otwór, w który wkładamy "kluczyk". Odpalenie silnika następuje po wciśnięciu go do oporu. Gdy chcemy silnik zgasić, naciskamy "kluczyk" po raz kolejny. Możemy także zamówić system, który w ogóle nie wymaga wkładania kluczyka, wystarczy go mieć przy sobie i nacisnąć specjalny guzik na konsoli, by uruchomić pojazd.
    Z lewej strony obok typowego dla Volkswagena głównego włącznika świateł znajduje się przycisk uruchamiający nowy rodzaj hamulca ręcznego. Jego wciśnięcie zastępuje zaciąganie dźwigni lub wciskanie pedału hamulca.
    Podobać może się środkowa część kokpitu poprowadzona łagodną linią od przestrzeni pomiędzy fotelami aż po wyłącznik świateł awaryjnych umieszczony u góry deski rozdzielczej. W lepszych wersjach kokpit ożywiają elementy z prawdziwego aluminium albo drewna.

    Deskę rozdzielczą w bogatszych wersjach zdobią elementy z aluminium lub drewna.
    Aby uruchomić nowego passata, należy kluczyk umieścić w specjalnym gnieździe i wcisnąć
    do oporu.


    Bardzo wygodne są fotele passata. W porównaniu z piątą generacją zwiększył się zakres regulacji w pionie i poziomie. Ponadto w nowym modelu automatycznie do ustawienia wysokości przednich foteli dopasowywane jest także pochylenie siedziska. Im wyższy jest kierowca lub pasażer, tym większe - ze względów ergonomicznych - pochylenie siedziska.
    Z tyłu znajdują się trzy wyprofilowane miejsca siedzące z dobrym trzymaniem bocznym, a pasażerowie mają dużo miejsca na nogi i nad głową. Oparcie tylnej kanapy można składać i dzielić asymetrycznie.
    Passat już ze względu na swój stosunkowo niewielki ciężar jest szybki i oszczędny. W porównaniu z poprzednikiem poprawiona została również aerodynamika.
    Inaczej niż u poprzednika, silniki w nowym passacie są zamontowane poprzecznie. Pozwala to poprzez odpowiednie mocowanie silnika i skrzyni biegów zmniejszyć drgania i poprawić komfort. Rzeczywiście, podczas jazdy nawet z dużymi prędkościami w aucie jest cicho i przytulnie.

    Do napędu nowego passata wybierać można spośród ośmiu silników, z których siedem posiada bezpośredni wtrysk paliwa i jest nowością w tym modelu. Trzy czterocylindrowe silniki benzynowe FSI z wtryskiem bezpośrednim dysponują mocą od 115 do 200 KM. Najsłabszy passat może być napędzany silnikiem 1,6 litra o mocy 102 koni mechanicznych. W czwartym kwartale tego roku w ofercie pojawi się 3,2-litrowy V6-FSI o mocy 250 KM.
    Silniki TDI osiągają moce 105, 140 i 170 koni mechanicznych (ten ostatni jeszcze niedostępny, ale ma być do końca roku).
    Testowane przez dziennikarzy passaty wyposażone były w dwulitrowe silniki wysokoprężne o mocy 140 KM. Do setki rozpędza się w 9,8 sekundy i według fabryki umożliwia jazdę z maksymalną prędkością 209 km/godzinę. Nam udało się go rozpędzić na zamkniętym odcinku do 215 km/godz. Średnie zużycie paliwa wynosi 5,9 litra oleju napędowego.
    Oba dwulitrowe silniki TDI są seryjnie przełączane przez manualną 6-stopniową skrzynię biegów. Opcjonalnie dostępna jest także nowatorska, dwusprzęgłowa i bardzo szybka skrzynia biegów DSG. Automatyczna, sześciobiegowa skrzynia biegów tiptronic oferowana jest do czterocylindrowych silników benzynowych.
    Volkswagen zastosował ciekawą strategię, która sprawia, że za nowego passata w podstawowej wersji i najsłabszym silnikiem zapłacimy teraz 80 590 złotych, czyli o ponad 3 tysiące zł... mniej niż za passata piątej generacji w podstawowej wersji (83 990 zł). Wersja kombi, czyli "po volkswagenowsku" - variant - pojawi się w Polsce około października tego roku.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama