Spełnią się wakacyjne marzenia

    Spełnią się wakacyjne marzenia

    Fot. Sławomir Mielnik

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Wczoraj moneta trafiła do rąk Kamila Gruszczyńskiego, któremu w poszukiwaniach pomagał tata. On i jego skarb znaleźli się w centrum zainteresowania.

    Wczoraj moneta trafiła do rąk Kamila Gruszczyńskiego, któremu w poszukiwaniach pomagał tata. On i jego skarb znaleźli się w centrum zainteresowania. Pamiątkowych zdjęć będą mieli co niemiara. ©Fot. Sławomir Mielnik

    Wczoraj Poszukiwacze Zaginionej Arki przeczesywali opolskie Zaodrze. Skarb leżał sobie spokojnie za drzewem przy fontannie.
    Wczoraj moneta trafiła do rąk Kamila Gruszczyńskiego, któremu w poszukiwaniach pomagał tata. On i jego skarb znaleźli się w centrum zainteresowania.

    Wczoraj moneta trafiła do rąk Kamila Gruszczyńskiego, któremu w poszukiwaniach pomagał tata. On i jego skarb znaleźli się w centrum zainteresowania. Pamiątkowych zdjęć będą mieli co niemiara. ©Fot. Sławomir Mielnik

    Kamil Gruszczyński ma siedem lat. Wczoraj zerwał się z łóżka wcześnie rano i pobiegł do kiosku po "Nową Trybunę Opolską". Wyciął mapkę i był gotowy do wyruszenia na poszukiwanie skarbu. Mama zrobiła kanapki, tata zabrał butelkę wody mineralnej. To właśnie on towarzyszył Kamilowi w poszukiwaniach.
    - To był jego pomysł. Ja mu tylko pomagałem, najpierw czytałem mapkę, a potem razem z nim szukałem. To była dla nas obu świetna zabawa - opowiada Jacek Gruszczyński, tata Kamila.

    Na rowerach przejechali całe Zaodrze. - Przeszukaliśmy wszystkie zakamarki - opowiada Kamil. - Ja bardzo lubię taką zabawę.
    O godzinie 13 ojciec i syn byli już bardzo zmęczeni. Postanowili sprawdzić jeszcze fontannę przy placu Kazimierza. To właśnie w tym kwadracie zgodnie ze wskazówkami Radia Opole był ukryty skarby, czyli aztecka moneta, którą można wymienić na tysiąc złotych.
    - Obszedłem całą fontannę dookoła, a potem sprawdziłem drzewa rosnące wokół niej. Tam właśnie znalazłem monetę - cieszy się Kamil.

    Kamil zrobił sobie prezent - wczoraj miał imieniny. Tysiąc złotych pomoże w spełnieniu wakacyjnego marzenia. Chłopak chce pojechać w góry.
    - Wybierzemy się tam w najbliższy weekend - obiecuje tata.
    Wczoraj w zabawie "Nowej Trybuny Opolskiej" i Radia Opole uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Większość z nich działała w dwuosobowych grupach.
    - Tak jest większa frajda - mówi Ola Halkiewicz. - Po raz pierwszy szukamy skarbu, ale teraz, jak tylko moneta będzie ukryta w Opolu, to nie przegapimy tej zabawy.
    Poszukiwacze przeczesywali trawniki, drzewa, chodniki i przystanki autobusowe. Dziewiętnastoletni Paweł z Opola podnosił nawet płytki chodnikowe, by sprawdzić, czy przypadkiem tam nie zawieruszyła się moneta.
    - Trzeba szukać wszędzie, bo kto nie szuka, ten nie znajdzie - opowiada Paweł.
    Nasza zabawa potrwa do 2 września. Codziennie aztecka moneta warta tysiąc złotych ukryta jest w innym zakątku Opolszczyzny.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama