Szuka, ogląda, lajkuje, ćwierka. Polak 2014 w internecie

    Szuka, ogląda, lajkuje, ćwierka. Polak 2014 w internecie

    Tomasz Wróblewski

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Najpopularniejsze w 2014 roku zdjęcie na Twitterze zostało zrobione podczas ceremonii wręczenia Oscarów. Okazało się chwytem reklamowym producenta t

    Najpopularniejsze w 2014 roku zdjęcie na Twitterze zostało zrobione podczas ceremonii wręczenia Oscarów. Okazało się chwytem reklamowym producenta telefonu.

    To był rok, w którym odeszli znani i lubiani aktorzy, w którym śledziliśmy informacje o tragicznej katastrofie lotniczej i przerażającej chorobie. To był również rok akcji Ice Bucket Challenge, w ramach której internauci oblewali się zimną wodą i przekazywali pieniądze na walkę ze stwardnieniem zanikowym bocznym.
    Najpopularniejsze w 2014 roku zdjęcie na Twitterze zostało zrobione podczas ceremonii wręczenia Oscarów. Okazało się chwytem reklamowym producenta t

    Najpopularniejsze w 2014 roku zdjęcie na Twitterze zostało zrobione podczas ceremonii wręczenia Oscarów. Okazało się chwytem reklamowym producenta telefonu.

    Każdego roku najpopularniejsza na świecie wyszukiwarka internetowa Google przygotowuje ranking haseł, które internauci w Polsce i na świecie wpisywali najczęściej. Swoje rankingi przygotowują też najpopularniejszy serwis z filmami w sieci - YouTube czy serwis społecznościowy Twitter. Dzięki nim wiemy, czym w 2014 roku żył świat, jakimi wydarzeniami najbardziej interesowali się Polacy.

    #Pies pająk

    Sylwester Wardęga pod koniec 2013 roku cieszył się z tego, że jego film "Trener policji" był najpopularniejszy w polskim YouTube.
    Wtedy pomyślał sobie: byłoby fajnie zająć kiedyś pierwsze miejsce na świecie. Nie musiał na to długo czekać. Film "Pies pająk" (tytuł oryginalny to "Mutant Giant Spider Dog") znalazł się na pierwszym miejscu najchętniej oglądanych filmów w Polsce i na świecie w 2014 roku. Głównym bohaterem filmiku jest pies Wardęgi, który przebrany za gigantycznego pająka straszy przypadkowo napotkane osoby. Do dziś wideo miało ponad 120 milionów odtworzeń.

    - Film, który nakręcił Sylwester Wardęga, jest absurdalny w swojej śmieszności. Nic dziwnego, że zachwycił internautów, którzy dzielili się linkiem do klipu, który bardzo szybko stał się popularny. Najpierw w Polsce, potem na świecie, gdy klip pojawił się w wielu telewizjach - mówi Maria Cywińska, blogerka i socjolog internetu.

    h


    Sylwester Wardęga może czuć się największą gwiazdą polskiego internetu w 2014 roku. Nie dość, że zrobił najpopularniejszy film, to zarobił na tym niemałe pieniądze. Sam nie chce o tym mówić, ale według szacunków "Forbesa" tylko na tym jednym klipie (gdy miał on 100 milionów wyświetleń) zyskał już 400 tysięcy złotych. Trzeba do tego doliczyć setki nowych fanów, którzy w przyszłości - gdy będzie kręcił kolejne filmy - zapewnią mu kolejne złotówki.

    - Wiem, że ciężko będzie pobić ten sukces, bo niecodziennie udaje się zrobić tak popularny film, ale na pewno nie osiądę na laurach - powiedział Wardęga portalowi WirtualneMedia.pl.

    #icebucketchallenge

    Akcja Ice Bucket Challenge znacząco zwiększyła naszą wiedzę o stwardnieniu zanikowym bocznym (SLA). W 2014 roku wyszukiwaliśmy nazwę tej choroby częściej niż w ciągu całej ostatniej dekady. Równie popularny był hashtag #icebucketchallenge, który pojawiał się na Facebooku i Twitterze przy filmach gwiazd filmu, sportowców czy zwykłych osób, które chciały wesprzeć walkę z chorobą.

    Kampanię zapoczątkował Chris Kennedy, który zachęcił ludzi do filmowania tego, jak wylewają sobie na głowę wiadro lodowatej wody (w ten sposób mieli poczuć się, jak osoby chore na stwardnienie zanikowe boczne). Prosił o przekazanie datku i wyznaczenie kolejnych znajomych, by zrobili to samo w ciągu 24 godzin. Gdy w wyzwanie zaangażowało się wielu znanych ludzi (przyjęli go m.in. piłkarze ręczni Gwardii Opole czy siatkarze Zaksy Kędzierzyn-Koźle), świadomość o chorobie znacząco wzrosła. Powstały miliony filmików, a obejrzenie ich wszystkich zajęłoby lata. Najważniejszy cel, jaki został spełniony, to datki dla organizacji walczących z chorobą, które na całym świecie zebrały 100 milionów dolarów.



    - Internet jest miejscem, w którym ciężko powiedzieć, jaki efekt może przynieść dana akcja - wyjaśnia Maria Cywińska. - Sukces tej konkretnej można przypisać mediom i celebrytom, którzy się w nią włączyli.

    #Happy

    Słowo "happy" (szczęśliwy) nigdy wcześniej nie było tak popularne w sieci. To zasługa piosenkarza Pharella Williamsa.

    Jego przebój poprawił nastroje milionów osób na całym świecie. Piosenka, którą mogliśmy usłyszeć w filmie "Minionki rozrabiają", stała się prawdziwym przebojem za sprawą internautów.

    To oni w 2014 roku nakręcili tysiące filmów, w których spontanicznie tańczyli (podobnie jak tancerze w oryginalnym teledysku).

    W ten sposób swój nastrój pokazali między innymi mieszkańcy z Opola, uczniowie opolskich szkół czy pracownicy wielu firm.


    #Mundial i #Soczi

    Podczas meczu Brazylia - Niemcy, gdy gospodarze przegrywali 0-5 po pierwszej połowie, w Niemczech liczba wyszukiwań hasła "najwyższe zwycięstwo podczas mistrzostw świata w piłce nożnej" poszybowała w górę. Sama impreza - hasło "mistrzostwa świata w piłce nożnej" - była najczęściej wyszukiwanym wydarzeniem sportowym w historii. Nawet w Stanach Zjednoczonych internauci interesowali się nią bardziej niż finałami NBA.

    Również piłkarskie gwiazdy zyskiwały popularność dzięki mundialowi. Hasło "jak wymówić james rodriguez" było wyszukiwane w 2014 roku częściej niż w poprzednich latach. Mimo że piłkarz otrzymał imię po Jamesie Bondzie, należy je wymawiać po hiszpańsku: "hamez". Z kolei gdy Kolumbia przegrała z Brazylią, wyszukiwaliśmy hasło "james rodriguez płacze", a gol, którego cztery miesiące później piłkarz Realu Madryt strzelił Granadzie w rozgrywkach La Liga, był najczęściej wyszukiwaną bramką w tym roku.

    Zimowe igrzyska olimpijskie w Soczi kosztowały 51 miliardów dolarów i były drugim najczęściej wyszukiwanym wydarzeniem sportowym 2014 roku. Jednak ceremonia otwarcia igrzysk w Soczi cieszyła się większą popularnością niż otwarcie mistrzostw świata w piłce nożnej - wszystko z powodu niespodziewanej usterki (jedno z kół olimpijskich nie otworzyło się, a wpadki nie pokazała rosyjska telewizja).

    Ale igrzyska to nie tylko medale - odkryliśmy nowych sportowych bohaterów, a najczęściej wyszukiwanym sportowcem, mimo że nie zdobył medalu, był snowboardzista Shaun White. Poznaliśmy również mało znane dyscypliny. Hokej był najczęściej wyszukiwanym sportem igrzysk, curling został zmieciony przez łyżwiarstwo figurowe, ale już curling na wózkach był najczęściej wyszukiwaną dyscypliną paraolimpijską.

    #MH370, #MH17

    Samolot MH370 z 239 osobami na pokładzie wyleciał z Kuala Lumpur 7 marca. Pięć godzin później utracono kontakt z kabiną pilotów i samolot został uznany za zaginiony. Szeroko zakrojone poszukiwania okazały się bezowocne, a rodziny załogi i pasażerów straciły nadzieję na ratunek. Hasło "malaysia airlines" stało się 9. pod względem wzrostu popularności wyszukiwaniem na świecie. Po rozszerzeniu akcji poszukiwawczej poza Morze Południowochińskie liczba wyszukiwań hasła "Ocean Indyjski" wzrosła siedmiokrotnie, a hasła "Zatoka Tajlandzka" - ponad jedenastokrotnie. Hasło "Malediwy" było wyszukiwane dwukrotnie częściej po tym, gdy poinformowano, że lokalni mieszkańcy zauważyli nisko lecący samolot.

    Popularność hasła "MH370" ponownie wzrosła w lipcu, gdy samolot MH17 tych samych linii lotniczych tragicznie rozbił się na Ukrainie po zestrzeleniu przez separatystów.

    #Ebola

    W październiku szukaliśmy hasła "ebola" 76 razy częściej niż w marcu, kiedy to pojawiły się pierwsze doniesienia o epidemii. Było to piąte najczęściej wyszukiwane hasło 2014 roku. Interesowaliśmy się między innymi tym, jakie są objawy eboli, chcieliśmy też więcej wiedzieć o ubiorze chroniącym ciało przed zakażeniem (hasło "kombinezon hazmat"). Zmagania Światowej Organizacji Zdrowia z epidemią znalazły z kolei odzwierciedlenie w październikowym skoku popularności hasła "WHO" i informacjach o szczepionce przeciwko eboli (hasło "ZEBOV").

    Na październik przypadł też skok wyszukiwań dotyczących filmu "Epidemia" z 1995 roku, w którym cały świat walczy z wirusem przypominającym ebolę.

    #Robin Williams, #Anna Przybylska

    Dwa najbardziej popularne hasła w internecie w 2014 roku to nazwiska gwiazd ekranu. Internet światowy zdominowała śmierć aktora Robina Williamsa, a polski - śmierć aktorki Anny Przybylskiej.

    - Zmarły znane i lubiane osoby. Mimo że je znaliśmy z ekranu, ciekawiło nas, "kto to jest" - tłumaczy Maria Cywińska.
    Szukaliśmy między innymi informacji o filmach, w których grali Williams i Przybylska. Śmierć Williamsa wywarła na ludziach takie wrażenie, że zaczęli też szukać informacji o zdrowiu psychicznym. Liczba wyszukiwań słowa "depresja" wzrosła trzykrotnie, a zaraz za nim uplasowały się hasła "objawy depresji" i "test na depresję". Z kolei po śmierci polskiej aktorki często szukaliśmy informacji o raku trzustki.

    #Selfie

    Od oscarowych gwiazd po małpy w dżungli - selfie znalazły się wśród najpopularniejszych wyszukiwań w 2014 roku i były wyszukiwane osiem razy częściej niż rok wcześniej. Użytkownicy chcieli się dowiedzieć, jak zrobić "lepsze selfie", a reszta z nas chciała się po prostu dowiedzieć "co to jest selfie".

    Najpopularniejszą fotką na Twitterze była fotografia, którą zamieściła Ellen DeGeneres prowadząca ceremonię rozdania Oscarów. Pojawiła się na nim wspólnie z grupą sławnych aktorów. Później okazało się, że był to zamierzony chwyt reklamowy. Telewizja, która transmitowała oscarową galę, za reklamę smartfona, którym zostało wykonane zdjęcie, zainkasowała 20 milionów dolarów.

    Równie popularne było "selfie małpy". To zdjęcie zrobione pozostawionym bez opieki aparatem fotograficznym Davida Slatera. Wykorzystał to makak, który dał się ponieść szałowi selfie.

    O tym, że selfie to coś więcej niż tylko zdjęcie, wskazują dane Google. W 2014 roku użytkownicy szukali "wskazówek dla chłopaków, jak zrobić selfie" i "porad dla facetów, jak zrobić selfie", ale prawie nigdy "wskazówek dla dziewczyn, jak zrobić selfie".

    - Młode pokolenie, ale nie tylko, jest zogniskowane na swoim wizerunku - wyjaśnia dr hab. Magdalena Szpunar, socjolog internetu z AGH w Krakowie. - Wielu ludzi jest przekonanych, że ich własna fizyczność, atrakcyjność decyduje o społecznym powodzeniu i wartości.

    #co, gdzie, kiedy, dlaczego

    Wygląda na to, że światem rządzi miłość. W tym roku wśród pytań najpopularniejszym hasłem było "czym jest miłość" - było wyszukiwane pięć razy więcej niż "czym jest nauka". Jeśli chodzi o całowanie, lubimy sięgnąć po poradę. Hasło "jak całować" było wyszukiwane częściej niż jakakolwiek inna czynność. Równie dużym powodzeniem cieszyły się w sieci aplikacje randkowe.

    - Niestety, pokolenie osób intensywnie wykorzystujących nowe technologie w codziennym życiu coraz częściej ma problemy z nawiązywaniem relacji w realnym życiu - zauważa Magdalena Szpunar. - Mamy złudne wrażenie, że nawiązanie bliskiej relacji z drugą osobą w internecie jest łatwe i nie wymagające specjalnego zaangażowania.
    Spośród wszystkich obchodzonych na świecie świąt najczęściej nie mogliśmy zapamiętać "kiedy jest Wielkanoc". A im bliżej było do tego święta, tym więcej osób wpisywało hasło "gdzie można kupić kurczątka".

    Każda osoba ze słabą orientacją w terenie (wygląda na to, że jest ich sporo), w Google wpisywała pytanie "gdzie jestem". W internecie szukaliśmy też odpowiedzi na ważne pytania - wysokie miejsce na liście popularności zdobyły hasła "czym jest życie" i "kim jestem".

    Uwielbiamy być w centrum uwagi, szczególnie w mediach społecznościowych. W 2014 roku dwa razy częściej wyszukiwaliśmy hasło "kto przestał mnie obserwować" niż "kto do mnie dzwonił".

    #2015

    Kiedyś z sieci mogliśmy korzystać tylko w komputerze. Dzisiaj z internetu korzystamy w smartfonach, na tabletach, w telewizorach, a nawet w… pralkach czy lodówkach. Co nas czeka w przyszłości? Wszystko wskazuje na to, że internet coraz głębiej będzie wchodził do naszego życia. Pojawiają się na przykład informacje, że komunikator Skype "na żywo" będzie tłumaczył rozmowę z obcokrajowcem.

    - Z roku na rok rośnie pokolenie osób, dla których internet jest czymś normalnym i życie w nim się toczy równie prawdziwie jak w świecie realnym. Kiedyś straszono nas, że od internetu można się uzależnić. Dziś skupiłabym się raczej na tym, w jaki sposób nauczyć się internetu, a nie jak go unikać - zauważa Maria Cywińska.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama