Może z tego będzie pokój

    Może z tego będzie pokój

    Bogusław Mrukot

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Po raz pierwszy od wielu, wielu lat na Bliskim Wschodzie powiało optymizmem. Dzięki wyborom w Autonomii Palestyńskiej i Iraku. Po nich w krajobrazie politycznym Bliskiego Wschodu już nic nie będzie takie, jak wcześniej.
    Może z tego będzie pokój
    Nawet nie chodzi o to, kto wygrał te wybory, ale fakt, że do nich doszło i były demokratyczne. W świecie arabskim to prawdziwy przełom - oto władzę obejmuje ktoś, kto ma legitymizację z wyboru obywateli, a nie w wyniku zamachu stanu czy dynastycznej zmiany. Taki przywódca może sobie pozwolić na więcej, co już widać po Mahmudzie Abbasie, przywódcy Automii Palestyńskiej. Najpierw wysłał policjantów do Gazy, na granicę z Egiptem, by ją uszczelnili przed napływem terrorystów z Hamasu i Dżihadu (na to nie potrafił się zdobyć Arafat), potem wmontował islamistów z tegoż Hamasu w proces demokratyczny (wybory samorządowe, które zresztą wygrali), na koniec uzyskał ich obietnicę, że czasowo zawieszą ataki na Izrael. W sześć tygodni od wyborów Abbas zrobił dla procesu pokojowego więcej niż ktokolwiek dotąd przez ostatnie kilkadziesiąt lat.
    Natomiast niedzielne wybory w Iraku oprócz sukcesu demokracji są chyba punktem zwrotnym w walce z terroryzmem w tym kraju. O ile wcześniej dochodziło tam do kilku zamachów dziennie kończących się krwawymi jatkami, o tyle w tym tygodniu nie odnotowano ich praktycznie wcale. Oczywiście nie znaczy to, że nikt w Iraku już nikogo nie będzie zabijał. Skala przemocy powinna być jednak coraz mniejsza, gdyż wybory i tłumny w nich udział Irakijczyków odebrał motywację wielu z tych, którzy stanowili bazę dla terrorystycznych bojówek. Bo w imię czego mają teraz mordować swoich braci i siostry?
    Na Irak i Palestynę z uwagą patrzą teraz wszyscy Arabowie. Ale już nie na to, jak tam przebiega walka z "syjonizmem i zachodnim imperializmem", tylko do jakich konsekwencji prowadzi demokracja. I to jest właśnie ten optymistyczny przełom. Nadszedł cicho, niezauważony przez media. I chyba dobrze, bo rozgłos mógłby zniszczyć tę raczkującą ewolucję Bliskiego Wschodu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama