Przez pięć dni w Raszowej ponad 140 dzieci z województw opolskiego i śląskiego oraz Niemiec uczyło się rzemiosła, współdziałania i demokracji.

 

W niewielkiej wsi w gminie Tarnów Opolski odgrodzone od ciekawskich spojrzeń dorosłych i wspierane przez 70 wolontariuszy od poniedziałku budowały swoje magiczne miasto.

 

Rezultaty zaprezentowały rodzicom i zaproszonym gościom dopiero w piątkowe popołudnie.

A było co oglądać. Domy, bary wzniesione płyt wiórowych, bardzo pomysłowy basen ze spiętych opaskami i wyłożonych folią skrzynek na napoje.

 


To już 4. edycja projektu „Mini Miasto-Klein Raschau”, realizowanego przez edukacyjne Stowarzyszenie Pro Liberis Silesia

 

- Dwujęzyczne miasto się rozrasta, a nasze półkolonie, jedyne tego typu w Polsce, zdobywają coraz większą popularność - mówi Małgorzata Wysdak, prezes stowarzyszenia. - W tym roku dostaliśmy wspaniałe materiały budowlane i domy powstały w ciągu pierwszych 3 - 4 dni. Teraz dzieci je dopieszczają i cieszą się, że mogą w nich mieszkać.

Dzieci zbudowały też sklepy, kawiarnie, myślały społecznie. Uczyły się rzemiosła, praktycznego działania a także demokracji podejmując decyzje o kształcie miasta.

 

Szymon Sikora z Kędzierzyna-Kożla pracował w grupie budującej sklep z mrożonymi napojami.

- Zmieściła się w nim też kanapa wypoczynkowa - mówi z dumą. - W Mini Mieście było bardzo fajnie, mogłem poznać wiele nowych koleżanek i kolegów.