Samorządy będą zaciągać kredyty na inwestycje. Powód? Dostały mniej pieniędzy z podatków, bo mieszkańcom gorzej się powodzi.

Marian ze Strzelec Opolskich, murarz z zawodu, jeszcze w ubiegłym roku nie mógł opędzić się od roboty. Od czerwca zleceń zaczęło ubywać, a przez ostatni miesiąc zarobił połowę tego, co w listopadzie 2008 r.

Zobacz: S&T Daewoo wstrzymało inwestycję w Strzelcach Opolskich

Te nasze zarobki wpływają na kondycję budżetu samorządów, do którego wpływa część podatku od osób fizycznych. Najwięcej brakuje w gminie Strzelce Opolskie (zobacz infografika).

Burmistrz, Tadeusz Goc, zapewnia jednak, że nie odbije się to na inwestycjach.

W przyszłym roku gmina chce m.in. budować kryty basen i kanalizacje w wioskach. - Będziemy musieli zaciągnąć kredyt na te cele - mówi Goc. - Na te inwestycje mamy obiecane dofinansowanie z Unii Europejskiej i nie chcemy z nich rezygnować. Obecnie zadłużenie gminy wynosi zaledwie 1 mln zł, więc kredyt w wysokości 2,2 mln zł nie będzie dla nas dużym obciążeniem - przekonuje.

W nieco gorszej sytuacji jest powiat strzelecki, który ma obecnie 8,5 mln zł kredytu, a zamierza w przyszłym roku remontować drogi, odnowić Zespół Szkół Specjalnych i rozbudować szpital.

Wpływy do gminnych kas są mniejsze jeszcze z jednego powodu

Niektóre samorządy przyznały nieco wyższe niż w poprzednich latach ulgi podatkowe dla przedsiębiorców i rolników. W Ujeździe, gdzie do kasy wpłynie o 400 tys. zł mniej urząd, zastosował dla wszystkich 10 procentowe ulgi. - Uznaliśmy, że w czasach kryzysu i rosnącego bezrobocia, nie możemy zdzierać pieniędzy z mieszkańców - mówi Tadeusz Kauch.

Braki w budżetach byłyby jeszcze większe, ale samorządowcom udało się w tym roku nieco zaoszczędzić. Firmy budowlane biły się o każde zlecenie i bardzo mocno opuszczały ceny.

Co będzie dalej? - Być może w przyszłym roku zaplanujemy mniejszą ilość remontów - zastanawia się Tadeusz Goc. - Sprawdzimy także czy nie można zaoszczędzić na wydatkach związanych np. z oświetleniem ulic i budynków.