Fundusze emerytalne, filary OFE, któż by o tym nie słyszał. Ile wiemy naprawdę? A może lepiej zapytać, na ile liczymy idąc na emeryturę.

Wydaje mi się, że społeczeństwo nie ma świadomości, że z systemu emerytalnego otrzymamy tyle, ile do niego wpłaciliśmy - mała składka oznacza niską emeryturę, większa składka oznacza większą emeryturę, a brak składki - wiadomo co. Chyba czasem o tym zapominamy.

Zobacz: Mniej składek trafi do OFE

Warto zatem przypomnieć wszystkim, że nasz polski system emerytalny ma trzy filary. Każdy z nich jest tak samo ważny.

Filar I i II należą do części obowiązkowej i z tego powodu są oczywiście bardzo ważne. Uważam, że po 10 latach funkcjonowania wymagają one modyfikacji. Według statystyk około 64 proc. Polaków uważa, że to państwo zagwarantuje nam emeryturę na dogodnym poziomie. Efekt będzie taki, że co niektórzy z nas mogą czuć się lekko rozczarowani.

Lekarstwem na te problemy miał być III filar. Ale czy jest? Oczywiście część osób posiada indywidualne konta emerytalne, ale wiadomo, że produkty te nie są zbyt powszechne w społeczeństwie.

Według KNF zaledwie 30 proc. pracujących Polaków ma świadomość konieczności gromadzenia kapitału emerytalnego, co jest jednym z najniższych wskaźników w Europie.

Czy tak musi być?

A może ulga w podatku byłaby tutaj jakimś rozwiązaniem? Czy ulgi podatkowe są skutecznym narzędziem? Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że tak.

Skoro państwo nie jest w stanie zapewnić nam godziwego poziomu emerytury, to niech chociaż zwolni z opodatkowania część pieniędzy, które przeznaczamy na emeryturę.

W dłuższym okresie jest to również w interesie państwa. Może w przyszłym roku starczy naszym politykom odwagi i popatrzą trochę dalej w przyszłość niż tylko w odległości jednego roku budżetowego. Piotr Bębenek

zastępca dyrektora AIP PO