Kasa ginie, poczta bada

    Kasa ginie, poczta bada

    Fot. Daniel Polak

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    - Ktoś otwiera nasze listy i kradnie pieniądze - alarmują mieszkancy wsi Widok pod Glubczycami. Poczta na razie sprawdza zarzuty swoich klientów.
    W ciągu ostatnich kilku tygodni zniknelo z kopert przynajmniej 60 dolarów i 40 euro. Przynajmniej, bo tylko o tych zdarzeniach ludzie mówią otwarcie.
    - Co roku dostajemy listy od kuzyna z Kanady - mówi Boguslaw Granda. - Przed świetami zawsze wkladal do koperty drobną kwote na prezenty. Tak bylo i przed Wielkanocą. Niestety, pieniądze do nas nie dotarly.
    Grandowie przesylke odebrali 30 marca. ZnaleLli w drzwiach awizo, z którym zglosili sie na poczte w Glubczycach. Od razu zauwazyli coś dziwnego.

    - Jeden z boków koperty byl naruszony. Widac bylo wyraLnie, ze zostala ona otwarta, a potem zaklejona. Poza tym listonoszka nie doreczyla nam tego listu, bo sama uwazala, ze koperta jest naruszona. Od razu zglosiliśmy calą sprawe kierownikowi poczty - wspominają Grandowie. - Spisaliśmy odpowiednie oświadczenie. Koperte zabrano do zbadania.
    Poczta na razie nie chce sie wypowiadac na temat tej sprawy.
    - Skarga wplynela do nas dopiero w poniedzialek i jest sprawdzana - wyjaśnia Katarzyna Smolicka, zastepca dyrektora do spraw sprzedazy Rejonowego Urzedu Pocztowego w Kedzierzynie-KoLlu.

    Okazuje sie jednak, ze pocztowcy powinni blizej przyjrzec sie wszystkim przesylkom dostarczanym do Widoku. Pan Gerard (nazwisko do wiadomości redakcji) juz kilka razy otrzymal list, który wcześniej byl otwierany.
    - Bylo to przed Bozym Narodzeniem i Wielkanocą. W listach z Niemiec bylo po dwadzieścia euro. Bylo, bo pieniądze do mnie nie dotarly.
    - Od tamtej pory zrezygnowaliśmy z takiego sposobu ich przekazywania - twierdzi pan Gerard. - Z tego co wiem, to w Debrzycy jest podobnie. Na piec listów z taką zawartością dwa byly wcześniej otwarte, a pieniądze wyciągniete.
    Mieszkancy miejscowości nie zlapali nikogo za reke, ale podejrzewają, ze to sprawka kogoś z poczty.
    - Taka operacja wymaga czasu. Otwarcie koperty, jej opróznienie i ponowne zaklejenie nie trwa dwie minuty i nie mozna tego zrobic na kolanie. Moze ktoś nawet wynosi te przesylki z poczty? - zastanawiają sie.
    Takie sugestie zdecydowanie odrzucają przedstawiciele Poczty Polskiej.

    - To niemozliwe, zeby ktoś wynosil listy na zewnątrz - uwaza dyrektor Smolicka. - Poza tym nie przesądzajmy jeszcze o winie naszych pracowników, tylko poczekajmy z wyrokami do zbadania sprawy.
    Na razie tez przedstawiciele poczty nie chcą mówic o ewentualnych karach dla pracowników, którzy mieliby sie okazac winni.
    OPINIA
    Kraty nawet na 5 lat
    Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okregowej w Opolu:
    - W przypadku otwarcia cudzej korespondencji kodeks karny mówi: "Kto bez uprawnienia uzyskuje informacje dla niego nie przeznaczoną, otwierając zamkniete pismo (...), podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch". Trzeba jednak pamietac, ze takie sprawy są ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Jeśli jeszcze z koperty znikną na przyklad pieniądze, kwalifikowane jest to jako kradziez i tu zagrozenie siega nawet pieciu lat.


    DWA PYTANIA
    Sposobów jest wiele
    - Czy przesylanie pieniedzy zwyklym listem to dobry pomysl?
    Odpowiada Maciej Kossowski, doradca finansowy w firmie Expander:
    - Raczej kiepski. Po pierwsze, niepewny, a po drugie, niezbyt szybki. Listy nie sluzą do takich celów i nalezy o tym pamietac.
    - Jak w takim razie inaczej mozna przekazac pieniądze na przyklad z Kanady czy Niemiec?
    - Jest kilka sposobów. Pierwszy to przekazy pieniezne. Mozna skorzystac na przyklad z agencji Western Union. W Polsce mieszczą sie one w bankach BPH. Ten sposób jest bardzo szybki. Juz kilka minut po wplacie mozemy podjąc pieniądze. Niestety, ma równiez wady - jest stosunkowo drogi. Na przyklad przeslanie ze Stanów 50 dolarów bedzie kosztowalo dodatkowych 13. Drugi sposób to przelewy bankowe. Tutaj szybkośc jest mniejsza, ale jednocześnie oplaty nizsze. Zalezą one od ustalonego przez bank cennika. Jest jeszcze trzecia mozliwośc, która dziala na zasadzie doladowywania kart w telefonach komórkowych. Ktoś za granicą wplaca pieniądze na nasze konto, a w kraju mozemy je podjąc za pomocą zwyklej karty Visa Electron. Tą samą kartą mozemy nawet placic w sklepach. Takie uslugi świadczone są na przyklad na stronie www.ikobo.com. Ta metoda jest szybka i tansza niz dwie wcześniejsze.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama