Nadchodzi pomoc

    Fot. Tomasz Wróblewski

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Józef Duda wraz z żoną Anną  i niepełnosprawną córką Agatką (zdjęcie powyżej) opowiadali wczoraj ekipie Polsatu, dlaczego zdecydowali się pomóc rodzinie

    Józef Duda wraz z żoną Anną i niepełnosprawną córką Agatką (zdjęcie powyżej) opowiadali wczoraj ekipie Polsatu, dlaczego zdecydowali się pomóc rodzinie Koszelów z Polskiej Cerekwi. ©Fot. Tomasz Wróblewski

    - Serce rośnie, kiedy ktoś wspiera drugą osobę - mówi Bronisław Piróg. To on zapoczątkował akcję pomocy rodzinie Koszelów.
    Józef Duda wraz z żoną Anną  i niepełnosprawną córką Agatką (zdjęcie powyżej) opowiadali wczoraj ekipie Polsatu, dlaczego zdecydowali się pomóc rodzinie

    Józef Duda wraz z żoną Anną i niepełnosprawną córką Agatką (zdjęcie powyżej) opowiadali wczoraj ekipie Polsatu, dlaczego zdecydowali się pomóc rodzinie Koszelów z Polskiej Cerekwi. ©Fot. Tomasz Wróblewski

    Fundacja Polsat na początek zaproponowała dzieciom państwa Koszelów konsultacje w jednej z polskich klinik ortopedycznych. Od wyników badań zależy, czy dzieci będą mogły być leczone w Polsce. Gdy okaże się to możliwe, ma być opracowany plan leczenia i rehabilitacji. Wówczas Fundacja Polsat to sfinansuje. Na razie zbierane są pieniądze na bieżące potrzeby rodziny.



    Wczoraj Polską Cerekiew ponownie odwiedziła Telewizja Polsat.
    Na początku grudnia stacja wyemitowała program o rodzinie Koszelów. Pomoc jest potrzebna przede wszystkim trójce z sześciorga dzieci Koszelów. Jessica, Kevin i Andreas z bezrobotnymi rodzicami i rodzeństwem mieszkają w Polskiej Cerekwi.

    Dzieci urodziły się z wadą genetyczną. Andreas ma prawie cztery lata. Na świat przyszedł bez rąk, dłonie wyrastają mu z tułowia. Dodatkowo ma zwyrodnienie nóg uniemożliwiające chodzenie. Kevin ma zdeformowane rączki i biodro. Ośmioletnia Jessica ma trwale zgięte ręce na wysokości łokci. Do 1 maja za ich leczenie płacił Niemiecki Czerwony Krzyż, ale po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej stało się to niemożliwe. Dalsze operacje stanęły pod znakiem zapytania, bo nie ma na nie pieniędzy. Nie można też liczyć na pomoc gminy. Właśnie dlatego Bronisław Piróg, radny z Polskiej Cerekwi, poprosił o wsparcie Fundację Polsat.

    - Po emisji programu mieliśmy dużo telefonów - mówi Żaneta Kołodziejczyk, reporterka Polsatu. - Być może teraz program obejrzą kolejne osoby i zdecydują się pomóc.
    - Na razie wyemitowano jeden program, a telewidzowie mogą wspomagać rodzinę, wysyłając SMS-y - cieszy się Piróg.
    Ale nie tylko. Po emisji przyszła też inna pomoc. Wielu ludzi dostarczyło Koszelom paczki z artykułami spożywczymi, chemicznymi, z odzieżą.
    - Sama mam mało, ale, gdy ktoś czegoś potrzebuje, nie odmówię - mówi Agnieszka Kołek, emerytka z Raciborza. - Po programie chciało mi się płakać i musiałam przyjechać do Polskiej Cerekwi.

    Z kolei państwo Dudowie z Kędzierzyna-Koźla doskonale wiedzą, jakie mogą być trudności przy wychowywaniu niepełnosprawnych dzieci. Ich córka Agatka ma problemy z poruszaniem się. O rodzinie z Polskiej Cerekwi przeczytali w gazecie.
    - Od razu wiedziałam, że trzeba coś zrobić - mówi Anna Kapun-Duda.
    Cerekwianom przekazali lecznicze krzesełko. Oprócz tego, dzięki pomocy Chrześcijańskiej Służby Charytatywnej z osiedla Pogorzelec, dali rodzinie między innymi odzież i koce.
    Program, który kręcił wczoraj Polsat, będzie można obejrzeć w cyklu "Interwencja". Emisję planuje się na 29 grudnia o 16.10.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama