Boją się sąsiedztwa jeziora w Kluczborku

    Boją się sąsiedztwa jeziora w Kluczborku

    Monika Kluf mkluf@nto.pl

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Plany budowy zbiornika retencyjnego w Kluczborku nadal budzą emocje. Przeciwnicy inwestycji twierdzą, że nie są przeciwko budowie, tylko nie zgadzają się z jej lokalizacją.
    Boimy się, że dom będzie nam podsiąkał - mówi Halina Gaertner z Ligoty Górnej, jedna z osób, które mają zastrzeżenia do zbiornika. - Miał być najpierw 30 m od nas, teraz 100. Ale uważam, że to i tak za blisko. Byłam w jednym gospodarstwie w Michalicach, widziałam, że jednak sąsiedztwo ze zbiornikiem skutkowało podsiąkaniem. Więc mamy prawo mieć wątpliwości.
    Nie ma ich Ryszard Drozda, sołtys Ligoty, którego zdaniem tak uważa większość wsi. - Ludzie pytają, czy i kiedy ten zbiornik w końcu będzie. Jak długo to jeszcze będzie trwać? Niektórzy się wręcz śmieją.

    Trudno powiedzieć kiedy powstanie jezioro, bo gmina ponownie musi rozpocząć procedurę wydawania decyzji lokalizacyjnej, gdyż kilka osób z Ligoty zaskarżyło poprzednią i kolegium odwoławcze w Opolu ją uchyliło. Burmistrz Jarosław Kielar tłumaczył radnym, że chodziło o drobne sprawy formalne. Zarzuty dotyczące bezpieczeństwa zbiornika oddalono.
    Na środowej sesji rady miejskiej projektant zbiornika wyjaśniał wątpliwości w tej sprawie. Odpowiadał na pytania dotyczące funkcji retencyjnej, przeciwpowodziowej i rekreacyjnej. Radni pytali o oddziaływanie zbiornika na środowisko. Między innymi o przesiąkanie wody ze zbiornika do wód gruntowych, o wpływ zbiornika na jakość wody i czy zbiornik będzie w stanie ochronić miasto przed skutkami powodzi, takiej jak ta 97 r. Pojawiły się też pytania, czy zbiornik może spełniać funkcję rekreacyjną, gdyż plaża jest ich zdaniem za mała.

    Adam Dziuba, projektant zbiornika, powołując się na swój udział w powstaniu kilku zalewów - jak choćby Zalew Zegrzyński - próbował rozwiewać obawy i wskazywać na plusy. - Zawsze tereny wokół zbiornika zyskują na wartości o prawie sto procent - mówił. - Z ekonomicznego punktu widzenia jest to jak najbardziej pożądana inwestycja.
    Przekonywał, że przed przesiąkaniem wody ze zbiornika chroni wodoszczelna przesłona. Zapewniał, że zbiornik jest w stanie przejąć taką falę powodziową jak w 97 r.
    - Gmina dokłada do budowy niewiele ponad 200 tys. zł, reszta - 15 - 20 mln zł - to pieniądze z zewnątrz, które nam się należą, bo jesteśmy pierwsi w kolejce - zaznacza Jarosław Kielar. - Grzechem byłoby nie skorzystać z tej szansy.
    W sprawie zbiornika sołtys Ligoty Górnej chce zorganizować po raz kolejny spotkanie. - Niech się każdy określi i podejmiemy uchwałę. Bo ta zabawa już za długo trwa - mówi

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Warto zobaczyć

      Cyrkuśniki Kabaretu Hrabi w Teatrze Kochanowskiego

      Cyrkuśniki Kabaretu Hrabi w Teatrze Kochanowskiego

      Trwa wojewódzki finał!

      Trwa wojewódzki finał!

      Mamy bilety na koncert Macieja Maleńczuka!

      Mamy bilety na koncert Macieja Maleńczuka!

      Gry On Line - Zagraj Reklama