Nieładnie, panie wójcie!

    Nieładnie, panie wójcie!

    Tomasz Dragan tdragan@nto.pl

    Nowa Trybuna Opolska

    Nowa Trybuna Opolska

    Pół roku temu w urzędzie wytargał za uszy swoją byłą pracownicę. Teraz wójt Pokoju Władysław Kuik dostał ostrzeżenie: - Jeszcze raz i będzie kara - skarcił go sąd.

    Co Kuik zrobił byłej skarbniczce
    Chodzi o zdarzenie z 5 października ubiegłego roku w Urzędzie Gminy w Pokoju. Jego przebieg znamy z relacji emerytowanej skarbnik.
    Emerytka załatwiała sprawy w gminie, kiedy do jednego z urzędowych pokoi wszedł wójt. Krzycząc na kobietę, próbował ją wyrzucić z urzędu. Kiedy to nie przyniosło rezultatu, Kuik zaatakował emerytkę i - targając ją za uszy - próbować wyciągnąć z pomieszczenia. Lament kobiety sprawił, że napastnik ją puścił. Nie przestał jednak krzyczeć, dopóki nie wyszła na korytarz.

    Pytania do wójta Pokoju:
    1. Kiedy pan się poda do dymisji? Sąd uznał, że naruszył pan nietykalność byłej skarbniczki gminy. Jest pan winny.
    2. Proces w sądzie skończył się już w poniedziałek. Kiedy przyzna się pan radnym?
    3. Czy przeprosi pan byłą skarbniczkę gminy za napaść?



    Warunkowe umorzenie postępowania karnego na roczny okres próby dla Władysława Kuika" - tak brzmi wydane w poniedziałek sądowe orzeczenie. Sprawę wytoczyła wójtowi emerytowana skarbniczka gminy. Chodziło o naruszenie jej nietykalności osobistej.

    Sędzia Jerzy Łuczków wyjaśnia, że sąd grodzki w Namysłowie nie miał wątpliwości co do winy oskarżonego. Jednak ze względu na jego nieposzlakowaną opinię oraz niekaralność, wyznaczył okres próby dla wójta. Jeżeli w ciągu najbliższych 12 miesięcy Władysław Kuik popełni przestępstwo umyślne, znów zostanie wezwany.
    - Proszę mnie już więcej nie męczyć w tej sprawie. Ani nic nie pisać - powiedziała nam w środę emerytowana skarbniczka.
    Do tej pory chętnie udzielała informacji o napaści.

    - Czy będę się odwoływać? Nie wiem. Mam dosyć tej sprawy. Pokój to mała miejscowość - ucięła tym razem.
    Na temat sądowego procesu nie chciał z nami rozmawiać także Władysław Kuik. W czwartek jego sekretarka oświadczyła, że wójt nie będzie nam udzielać informacji na ten temat.
    - Wójt Kuik chodzi teraz po urzędzie i opowiada, że sprawa została umorzona. To znaczy, że ją wygrał - powiedział nam pragnący zachować anonimowość pracownik samorządowy gminy.
    Jacek Goławski, przewodniczący rady gminy w Pokoju, nie wie jeszcze czy oficjalnie poinformuje radnych o wyniku procesu między wójtem a jego byłą pracownicą.
    - W biurze rady nie ma żadnej informacji o tym, że sprawa znalazła finał w sądzie - mówi przewodniczący. - Słyszałem dwie wersje: o uniewinnieniu oraz o warunkowym umorzeniu na rok. Która i czy w ogóle jakaś z nich jest prawdziwa, tego nie wiem.
    Orzeczenie sądu nie jest prawomocne. Zarówno wójt, jak i emerytka mogą się odwołać. Ale to Władysław Kuik musi zapłacić tysiąc złotych kosztów sądowych.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Warto zobaczyć

      Cyrkuśniki Kabaretu Hrabi w Teatrze Kochanowskiego

      Cyrkuśniki Kabaretu Hrabi w Teatrze Kochanowskiego

      Rozpoczynamy wojewódzki finał!

      Rozpoczynamy wojewódzki finał!

      Mamy bilety na koncert Macieja Maleńczuka!

      Mamy bilety na koncert Macieja Maleńczuka!

      Gry On Line - Zagraj Reklama