Nyskie Centrum Kardiologii toczy spór z opolskim NFZ

Nyskie Centrum Kardiologii toczy spór z opolskim NFZ

Krzysztof Strauchmann

Aktualizacja:

Nowa Trybuna Opolska

W tym tygodniu przyjęliśmy 23 pacjentów, co w praktyce oznacza, że wykonaliśmy 2-miesięczny kontrakt - mówi dr n. med. Jacek Hobot, zastępca ordynatora

W tym tygodniu przyjęliśmy 23 pacjentów, co w praktyce oznacza, że wykonaliśmy 2-miesięczny kontrakt - mówi dr n. med. Jacek Hobot, zastępca ordynatora oddziału w Nysie. ©fot. Krzysztof Strauchmann

Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca domagają się w sądzie prawie 10 mln zł za nadwykonania. - Aż tyle nie zapłacimy - mówi NFZ.
W tym tygodniu przyjęliśmy 23 pacjentów, co w praktyce oznacza, że wykonaliśmy 2-miesięczny kontrakt - mówi dr n. med. Jacek Hobot, zastępca ordynatora

W tym tygodniu przyjęliśmy 23 pacjentów, co w praktyce oznacza, że wykonaliśmy 2-miesięczny kontrakt - mówi dr n. med. Jacek Hobot, zastępca ordynatora oddziału w Nysie. ©fot. Krzysztof Strauchmann


Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca chcą od opolskiego oddziału NFZ pieniędzy za leczenie pacjentów ponad limit za 2015 rok. A nadwykonanie jest spore, bo 10 razy większe niż przewidywał kontrakt.

W 2014 roku PAKS wybudował w Nysie oddział chirurgii naczyniowej. Drugi na Opolszczyźnie, po WCM. Wykonywane są tu operacje naczyń krwionośnych w miażdżycy, udarach, zakrzepach czy zatorach, czyli najpoważniejszych chorobach, zagrażających życiu pacjentów.
Zakontraktowane usługi od początku były w Nysie kilkakrotnie mniejsze niż w Opolu. W ubiegłym roku wartość kontraktu wynosiła 1,2 mln zł. Tymczasem PAKS w Nysie w 2015 roku przyjął 1350 chorych, a mógł - według kontraktu z NFZ - tylko 228. Trafiają tu pacjenci z całej Opolszczyzny.

- Nie ograniczamy ich liczby, bowiem ci, których przyjmujemy, wymagają pilnej pomocy. W stosunku do drugiego ośrodka w Opolu te same procedury są u nas wycenione przez NFZ o ok. 10 procent taniej - tłumaczy dr n. med. Jacek Hobot, zastępca ordynatora oddziału w Nysie.

- Gdybyśmy zdecydowali się odmówić chorym, czas oczekiwania na leczenie w ramach kontraktu PAKS wyniósłby około... 9 lat - mówi rzecznik szpitala Urszula Kułak. I dodaje, że NFZ nie uwzględnia potrzeb pacjentów w swoich planach finansowych. W efekcie Opolszczyzna ma wyższą od średniej krajowej umieralność na tego rodzaju choroby.

- Wysokość posiadanych przez nas środków nie pozwala na zaspokojenie wszystkich potrzeb pacjentów - odpowiada Beata Cyganiuk, rzecznik oddziału NFZ w Opolu.

Jej zdaniem to PAKS totalnie ignoruje przyjęte na siebie zobowiązania kontraktowe, domagając się zapłaty za przekroczenie kontraktu o 1022 proc. (do 11 mln zł).

- Takie działania to naruszanie zasad współżycia społecznego - uważa rzecznik NFZ.

Komentarze (9)

Wszystkie komentarze (9) forum.nto.pl

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Warto zobaczyć

Mama i ja, Tata i ja. Prześlij zgłoszenie!

Mama i ja, Tata i ja. Prześlij zgłoszenie!

 Wybieramy Sołtysa Roku 2016. Czekamy na Wasze zgłoszenia

Wybieramy Sołtysa Roku 2016. Czekamy na Wasze zgłoszenia

Niezawodne światłowody (materiał informacyjny Orange)

Niezawodne światłowody (materiał informacyjny Orange)

Oto MISS EURO 2016? Zobacz zdjęcia kibiców z meczu Polska - Ukraina [MEGAGALERIA]

Oto MISS EURO 2016? Zobacz zdjęcia kibiców z meczu Polska - Ukraina [MEGAGALERIA]