Opole: Żołnierze wyklęci mają swoje święto

    Opole: Żołnierze wyklęci mają swoje święto

    fot. Paweł Stauffer

    Nowa Trybuna Opolska

    Nowa Trybuna Opolska

    Jako ostatni uczcił pamięć kolegów żołnierzy Eugeniusz Mróz.

    Jako ostatni uczcił pamięć kolegów żołnierzy Eugeniusz Mróz. ©fot. Paweł Stauffer

    Około 200 osób przyszło pod opolski pomnik Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia.
    Jako ostatni uczcił pamięć kolegów żołnierzy Eugeniusz Mróz.

    Jako ostatni uczcił pamięć kolegów żołnierzy Eugeniusz Mróz. ©fot. Paweł Stauffer


    Dziś po raz pierwszy w Opolu i w kilkunastu miastach Polski obchodzono oficjalnie Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Jego data - 1 marca - upamiętnia rozstrzelanie w 1951 roku ostatnich przywódców ugrupowania "Wolność i Niezawisłość". Bojowników antykomunistycznego podziemia uczczono apelem pamięci i salwą honorową.

    - Dotychczas takie uroczystości odbywały się tylko w Opolu - mówi Arkadiusz Karbowiak, inicjator święta i były wiceprezydent miasta.
    - Teraz, gdy jest to święto państwowe, mają one ogólnopolski zasięg. W ten sposób przywracamy pamięć ludziom, którzy z tej pamięci mieli zostać całkowicie wykreśleni, a jeśli obecni, to negatywnie.

    Obecny na uroczystości prezydent Opola Ryszard Zembaczyński przypomniał, że trwające w latach 1945-1956 walki antykomunistycznego podziemia (liczącego ok. 100-150 tys. ludzi) były bardzo długo białą plamą w historii Polski.
    Aby tę plamę zlikwidować, wczoraj w opolskich liceach nr 2 i nr 6 odbyły się sesje popularnonaukowe dla uczniów. Mieli oni okazję poznać działalność podziemia narodowego, WiN-u oraz struktur oporu na Opolszczyźnie. Wielu uczestników uroczystości pod pomnikiem udało się do sali kinowej MDK na pokaz filmu Jerzego Zalewskiego "Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać".

    - To wszystko są etapy przywracania pamięci o szczególnie bolesnych wydarzeniach - mówi Zbigniew Bitka, wiceprzewodniczący "Solidarności" w UO. - W świadomości Polaków wciąż słabo obecna jest wiedza o tym, że w Polsce trwała wojna domowa, a ludzie biorący w niej udział wiernie dotrzymywali wojskowej przysięgi.

    - Jestem z Podola i z tego pokolenia, które tamte czasy pamięta, choć byłem dzieckiem - dodaje Antoni Hreczkosiej. - Wtedy o żołnierzach wyklętych nie wiedziałem. Rodzice dla bezpieczeństwa ukrywali to przed nami. Myślę, że ci żołnierze wiedzieli, że systemu komunistycznego pokonać nie można. Ale pozostali wierni sobie i Polsce prawdziwej. Są godni szacunku.


    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Wszystkie komentarze (3) forum.nto.pl

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Warto zobaczyć

      Mistrzowie Smaku | Głosowanie zakończone - zobacz zwycięzców!

      Mistrzowie Smaku | Głosowanie zakończone - zobacz zwycięzców!

      Bajkowy powrót do szkoły! Prenumerata cyfrowa z piórnikiem i biletami do kina

      Bajkowy powrót do szkoły! Prenumerata cyfrowa z piórnikiem i biletami do kina

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Przytulna sypialnia na poddaszu

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama