Bezdomni z całej Polski ściągają do Opola

Bezdomni z całej Polski ściągają do Opola

Mirela Mazurkiewicz

Aktualizacja:

Nowa Trybuna Opolska

- Ta fasolka to mój jedyny ciepły posiłek - mówi Bogusław Rojek, bezdomny, który przyjechał do Opola z Dolnego Śląska.

- Ta fasolka to mój jedyny ciepły posiłek - mówi Bogusław Rojek, bezdomny, który przyjechał do Opola z Dolnego Śląska. ©Sławomir Mielnik

Ludzie ulicy twierdzą, że tu łatwiej można przetrwać zimę.
- Ta fasolka to mój jedyny ciepły posiłek - mówi Bogusław Rojek, bezdomny, który przyjechał do Opola z Dolnego Śląska.

- Ta fasolka to mój jedyny ciepły posiłek - mówi Bogusław Rojek, bezdomny, który przyjechał do Opola z Dolnego Śląska. ©Sławomir Mielnik

Bogusław Rojek, Dolnoślązak z pochodzenia, ma 56-lat. Już nie pamięta jak to jest mieć dach nad głową.

- Teraz to ja jestem spokojny człowiek, ale nie zawsze tak było - przyznaje. - W młodości poszedłem na zabawę, wdałem się w bójkę no i skończyło się tragicznie.

Za zabójstwo spędził w więzieniu 25 lat. Rodzina się go wyrzekła, więc nie miał dokąd wracać. - Przyjechałem do Opola, bo tu trochę łatwiej nazbierać pieniędzy na jedzenie niż w mojej rodzinnej Bielawie. Teraz idą święta to i ludzie chętniej bezdomnemu pomogą - opowiada.

Bogusława spotykamy w Misji Garażowej Caritasu, która dba o to, aby bezdomni nie chodzili głodni. Ta pomoc jest szczególnie ważna zimą, gdy ścisną mrozy. - Dzisiaj była fasolka po bretońsku. Szczerze pani powiem, że ta zupa to mój jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia - opowiada mężczyzna.

Misja Garażowa działa w Opolu od 8 lat i chętnych do korzystania z jej pomocy każdego roku przybywa. W 2000 roku w ewidencji widniało 40 nazwisk. Teraz jest ich 130.

- U nas bezdomni nie tylko dostają ciepły posiłek, ale też buty, ubrania, kiedy trzeba opatrujemy im rany i rozdajemy lekarstwa - mówi Artur Wilpert z Caritas Diecezji Opolskiej. - Do specjalistycznych ośrodków wielu z nich nie pójdzie za żadne skarby, dlatego naszą rolą jest pomóc im przetrwać zimę. Uzupełnieniem Misji Garażowej są zimowe patrole, które do pustostanów zawożą herbatę, świece i jedzenie.

Zimą w stolicy województwa bezdomnych przybywa. - Przyjeżdżają tu z całej Polski, nawet z Gdańska i Szczecina, bo w ich środowisku panuje opinia, że jesteśmy bogatym regionem, więc łatwiej tu przeżyć. Wiosną wielu z nich wyjeżdża - mówi Artur Wilpert.

Niepokojące jest to, że bezdomność dotyka coraz młodszych ludzi. Aż 15 osób, które przychodzą na posiłki ma mniej niż 30 lat.

Aby dostać ciepły posiłek nie trzeba przedstawiać zaświadczeń. Wystarczy przyjść od poniedziałku do piątku o godz. 13 do Misji Garażowej, która mieści się przy ul. Mickiewicza 5 w Opolu.

Komentarze (23)

Wszystkie komentarze (23) forum.nto.pl

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Warto zobaczyć

Człowiek Roku 2016

Człowiek Roku 2016

Szukamy najpiękniejszego opolskiego ogrodu. Już dziś zgłoś się do naszego plebiscytu!

Szukamy najpiękniejszego opolskiego ogrodu. Już dziś zgłoś się do naszego plebiscytu!

Trzy rzeczy, które musicie wiedzieć o powstaniach śląskich

Trzy rzeczy, które musicie wiedzieć o powstaniach śląskich

Wideo