Krew na butach

Maciej T. Nowak mnowak@nto.pl

Nowa Trybuna Opolska

Nowa Trybuna Opolska

Trzech bezdomnych z Opola oskarżono o zabicie swojego kompana. Według prokuratury to zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Prokuratura Rejonowa w Opolu zakończyła śledztwo w tej sprawie i skierowała do sądu akt oskarżenia. Za zbrodnię odpowiedzą trzej mężczyźni: 29-letni Radosław A., 37-letni Mirosław R. oraz 45-letni Wiesław T. Wszyscy, podobnie jak ich ofiara, są bezdomni.

Do tragedii doszło 16 października 2002 r. w pustostanie przy ul. Szpitalnej. O godz. 3.45 Radosław A. telefonicznie powiadomił pogotowie, że przy ulicy, na której mieszkali, leży pobity człowiek.
Podjęta przez lekarza reanimacja nie przyniosła efektu. Ryszard K. zmarł. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną śmierci było uduszenie oraz zachłyśnięcie się krwią. Na rękach denata widoczne były ślady świadczące o tym, że bronił się przed napastnikami.
W trakcie oględzin pustostanu, w którym zamieszkiwali bezdomni, znaleziono liczne ślady krwi. Znaleziono też worki i sznur zabrudzony krwią.
Jak ustalono w trakcie śledztwa, czterej mężczyźni wspólnie z dwoma kobietami zamieszkiwali w pustostanie przy Szpitalnej 6. Lubili wypić, nie gardzili nawet "alkoholem niekonsumpcyjnym". 15 października jedna z kobiet, Jadwiga A., obchodziła imieniny, co stało się pretekstem do zakrapianej imprezy. Pijana zaczęła sobie podcinać żyły. Odwieziono ją do szpitala.
Radosław A. miał pretensje do Ryszarda K., że pozwolił kobiecie pić, skoro wiedział, że po alkoholu ma ona tendencje samobójcze. Zaczął go kopać i bić po całym ciele. Dołączył się Mirosław R. Krew ofiary zabrudziła podłogę. Oprawcy kazali mu sprzątnąć krwawe plamy.

Wkrótce do bicia przyłączył się trzeci z oprawców, mówiąc do kolegi: "Teraz ja ci pokażę, jak wyglądają prawdziwe pieszczoty".
Ryszard K. przestał się bronić. Wiesław T. założył mu worek na głowę, obwiązał sznurem szyję. Jedną ręką podciągnął w górę, a drugą bił. Gdy worek był już cały we krwi, zmienił go na świeży.
Sprawcy zostawili nieprzytomną ofiarę na 2 - 3 godz. W tym czasie pili alkohol. Później wynieśli go na zewnątrz budynku i wezwali pogotowie.
Dowodami w sprawie jest m.in. DNA. Krew na butach Radosława A. była identyczna z krwią denata. Opis rozległych obrażeń, jakich doznała ofiara, zajmuje aż pół strony maszynopisu.

Sposób działania, długotrwałe i brutalne znęcanie się nad ofiarą, według prokuratury wskazuje na to, że sprawcy dopuścili się zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi im kara od 12 lat więzienia do dożywocia.
Tylko Radosław A. przyznał się do zarzucanych mu czynów. Pozostali utrzymują, że są niewinni. Sprawa będzie rozpatrywana w Sądzie Okręgowym w Opolu.

Komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo