Kandydat wszechstronny

    Kandydat wszechstronny

    Fot. archiwum Jacka Kruczkowskiego

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Jacek Kruczkowski 5 lat temu był operatorem w TVP Opole. Z Martą Bobowską kręcił materiał o opolskich taksówkarzach.

    Jacek Kruczkowski 5 lat temu był operatorem w TVP Opole. Z Martą Bobowską kręcił materiał o opolskich taksówkarzach. ©Fot. archiwum Jacka Kruczkowskiego

    Jacek Kruczkowski będzie najprawdopodobniej nowym szefem Ośrodka Telewizji Polskiej w Opolu. Decyzja ma zapaść jutro.
    Jacek Kruczkowski 5 lat temu był operatorem w TVP Opole. Z Martą Bobowską kręcił materiał o opolskich taksówkarzach.

    Jacek Kruczkowski 5 lat temu był operatorem w TVP Opole. Z Martą Bobowską kręcił materiał o opolskich taksówkarzach. ©Fot. archiwum Jacka Kruczkowskiego

    Kruczkowski pochodzi ze Strzelec Opolskich, nadal mieszka na Opolszczyźnie. To barwna postać i fachowiec, który na telewizji zjadł zęby: kręcił filmy fabularne, dokumenty, reklamy, a nawet erotyczne programy rozrywkowe. Jego konkurentem do ostatniej chwili był znany dziennikarz sportowy z Wrocławia, którego personaliów TVP nie chce zdradzić, bo konkurs jest niejawny. Wystartowało w nim blisko 30 osób.
    Jacka Kruczkowskiego wskazał Zarząd Telewizji Polskiej i musi go jeszcze zatwierdzić 9-osobowa Rada Nadzorcza, w której składzie pięć osób ma poglądy prawicowe, a cztery - lewicowe.
    Kruczkowski nie chciał wyjawić "NTO" swych sympatii politycznych, powiedział, że poglądy ma wyraziste, ale prywatne. W opolskim ośrodku chce natomiast zaprezentować nie swoją ideologię, lecz fachowość.

    - Wystartowałem w konkursie na szefa oddziału opolskiego, bo, po pierwsze, miałem takie ambicje, a po - drugie chciałem się przekonać, czy deklarowane przez szefów telewizji odpolitycznienie jest prawdą - tłumaczy.
    Kandydat pracował już w ośrodku opolskim - w latach 1998-99. Był operatorem.
    - Wśród starszej kadry dziennikarzy oddziału krąży pytanie: Jak podporządkować się facetowi, któremu wydawało się jeszcze niedawno dyspozycje. To dumne i histeryczne środowisko - mówi jeden z pracowników TVP.
    - Ucieszyłem się, gdy on do nas przyszedł, bo szukałem wykwalifikowanych operatorów. Miło i ciepło się zapisał w mojej pamięci. Ale to był raczej taki artystyczny operator, a nie newsowy. On robił błyskotliwe reklamówki, między innymi tę z proszkiem do prania, gdzie grał Bieleninik.

    - Nie wiem, jakim jest kierownikiem, natomiast wiem, jakim jest fachowcem. To człowiek, który zna się na tym, co robi. I ma duży potencjał, z którego może coś dobrego wyniknąć dla oddziału - mówi Sławomir Chudowski, operator.
    - To człowiek bardzo sprawny zawodowo i operatywny, bo swojego czasu jego produkcji pełno było w rozmaitych stacjach krajowych - mówi Agata Miklis, producentka i wiceszefowa ośrodka. - Ta jego operatywność dobrze nam wróży, bo mam nadzieję, że odświeży nasz program. Że nas zainspiruje nowymi pomysłami.
    Operatywność kandydata przejawiała się m.in. także w kręceniu lekkich erotyków dla stacji komercyjnych, np. dla programu "Seksplozja" w RTL7.
    - Nie widzę w tym nic zdrożnego, bo to nie było żadne podziemie filmowe, żadna pornografia! - mówi dziś filmowiec. - To były legalne programy dla legalnych telewizji. Byłem człowiekiem z zewnątrz, fachowcem do wynajęcia, któremu zlecało się kręcenie rozbierających się pań. Powstały potem z tego ciekawe dokumenty obrazujące kawałek naszej współczesności, na przykład "Kręcimy pornola". Erotyka to jeden z ważnych aspektów naszego życia, tak samo ważnych jak miłość, zazdrość i zbrodnia. Kamil Durczok brał kiedyś udział w sesji mody dla "Playboya" i jakoś nie pomniejszyło to jego wiarygodności.
    Co Kruczkowski zamierza zmienić w opolskim ośrodku?

    - Drażni mnie scenografia, grafika, oprawa artystyczna programów. Irytuje brak dociekliwości dziennikarzy, którzy swą wiedzę o regionie czerpią z łamów "NTO". Wydarzenia są przedstawiane powierzchownie, bez odpowiedzi na zasadnicze pytanie: dlaczego? Stwierdziłem też dużą dawkę autocenzury, bo, gdy zobaczyłem, jak się w opolskiej telewizji pokazywało aferę ratuszową, postanowiłem się dowiedzieć, czy ktoś to im cenzuruje. Ale nie - ta ostrożność tkwi w samych dziennikarzach. Ich trzeba ośmielić i zachęcić. Także finansowo, bo stawki są skandalicznie małe. O to także chcę powalczyć.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama