Talerz dobroci

    Zdjęcia: Witold Chojnacki

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Kazimierz Kozak jest bezrobotny. Jako chłopiec chodził do szkoły podstawowej razem z księdzem Zygmuntem Lubienieckim. - Życzyłem mu wczoraj przy opłatku

    Kazimierz Kozak jest bezrobotny. Jako chłopiec chodził do szkoły podstawowej razem z księdzem Zygmuntem Lubienieckim. - Życzyłem mu wczoraj przy opłatku stu lat życia - mówi pan Kazimierz. ©Zdjęcia: Witold Chojnacki

    Każdy ubrał się najbardziej elegancko, jak mógł - i starsze, samotne panie, i bezdomni mężczyźni.
    Kazimierz Kozak jest bezrobotny. Jako chłopiec chodził do szkoły podstawowej razem z księdzem Zygmuntem Lubienieckim. - Życzyłem mu wczoraj przy opłatku

    Kazimierz Kozak jest bezrobotny. Jako chłopiec chodził do szkoły podstawowej razem z księdzem Zygmuntem Lubienieckim. - Życzyłem mu wczoraj przy opłatku stu lat życia - mówi pan Kazimierz. ©Zdjęcia: Witold Chojnacki

    10 zdjęć
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Nowej Trybuny Opolskiej

    Ponad tysiąc osób zasiadlo przy świątecznych stolach w restauracji „Konsument”.

    Wigilia dla ubogich, samotnych..

    Link do głównego zdjęcia

    Ponad tysiąc osób zasiadlo przy świątecznych stolach w restauracji „Konsument”. ©Fot. Witold Chojnacki


    Stoły porozstawiano we wszystkich możliwych miejscach restauracji "Konsument" w Opolu. Dekoracje świąteczne, wigilijne potrawy, kolędowy program artystyczny, opłatek, świece - wszystko przygotowano jak należy. Zaproszenia rozdawały opolskie parafie, ale do wspólnego stołu mógł zasiąść każdy, kto chciał. Ucztowało więc ponad tysiąc osób.
    13-latkowie Krzysiu i Olek przyszli z babcią i ojczymem. Byli zaaferowani taką ilością ludzi. Krzysiu chciałby dostać pod choinkę zdalnie sterowany samochód, a Olek słodycze.
    - U nas w domu wigilia będzie skromniutka - wzdychała ich babcia, Bożena Kowalska. - Bezrobocie w rodzinie, a oprócz chłopców jeszcze trójka dzieci.

    - Będą rozdawali paczki? - interesował się Marek Siamo, ojczym chłopców. - Będziemy mogli wziąć słodycze także dla tych, co zostali w domu?
    Agata Rydzik z synkiem, Mateuszem, przełamała się opłatkiem z księdzem arcybiskupem Alfonsem Nossolem. Wśród wigilijnych gości dzieci było jednak niewiele. Większość to ludzie starsi, samotni lub ubodzy. Ci ostatni najbardziej czekali na paczki z cukrem, ryżem, herbatą, które dla nich przygotowano.

    Wigilijne menu


    Wigilię gotowało
    12 pracowników
    "Konsumenta".
    Zupę pieczarkową
    wielką chochlą
    mieszała
    Róża Grygiel,
    szefowa kuchni.


    Wigilijne menu


    zupa pieczarkowa z wywarem z leśnych grzybów, panierowany filet z morszczuka, ziemniaki, kapusta z grochem, kompot
    z suszonych owoców, sałatka żydowska, śledź, gołąbki z ryżem i grzybami, pierogi z kapustą i grzybami oraz ciasto.




    Wigilijne jadło znikało w szalonym tempie, bo niektórzy byli po prostu głodni. Wzruszenie przy kolędach. Poczucie zapomnianego lub nieznanego luksusu, kiedy obsługuje cię kelner. No i świąteczne życzenia.
    - Przede wszystkim zdrowia sobie życzyliśmy - mówi Stanisław Jakubek. - No bo jak się nie ma 5 złotych, to się jakoś przeżyje, a bez zdrowia - ani rusz.
    Bożonarodzeniową ucztę już po raz jedenasty organizowali ksiądz Zygmunt Lubieniecki, proboszcz parafii w Szczepanowicach i Stowarzyszenie "Wigilia dla Samotnych i Bezdomnych".

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama