Cukrzycy się boją

    Fot. Paweł Stauffer

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Teresa Sznober z Opola, emerytka: - Jestem na insulinie duńskiej od 11 lat. Dobrze się czuję, jestem sprawna, chociaż choruję na cukrzycę już 19 lat.

    Teresa Sznober z Opola, emerytka: - Jestem na insulinie duńskiej od 11 lat. Dobrze się czuję, jestem sprawna, chociaż choruję na cukrzycę już 19 lat. I teraz nagle mam przejść na inny lek? Nie wiadomo, jak na to zareaguje mój organizm. Po co to wszystko burzyć? Za jedno opakowanie insuliny, liczące 5 fiolek, płacę obecnie 3,20 zł. Pełna jego odpłatność wynosi 134 zł, a ja potrzebuję trzy opakowania na miesiąc. Mam 1200 zł emerytury. Jak zachodnia wypadnie z listy refundacyjnej, to już jej nie kupię. ©Fot. Paweł Stauffer

    Od 1 lutego mają podrożeć zagraniczne insuliny, którymi w Polsce leczy się ponad 90 procent ludzi chorych na cukrzycę.
    Teresa Sznober z Opola, emerytka: - Jestem na insulinie duńskiej od 11 lat. Dobrze się czuję, jestem sprawna, chociaż choruję na cukrzycę już 19 lat.

    Teresa Sznober z Opola, emerytka: - Jestem na insulinie duńskiej od 11 lat. Dobrze się czuję, jestem sprawna, chociaż choruję na cukrzycę już 19 lat. I teraz nagle mam przejść na inny lek? Nie wiadomo, jak na to zareaguje mój organizm. Po co to wszystko burzyć? Za jedno opakowanie insuliny, liczące 5 fiolek, płacę obecnie 3,20 zł. Pełna jego odpłatność wynosi 134 zł, a ja potrzebuję trzy opakowania na miesiąc. Mam 1200 zł emerytury. Jak zachodnia wypadnie z listy refundacyjnej, to już jej nie kupię. ©Fot. Paweł Stauffer

    Podczas niedzielnej mszy w Ozimku przed tą podwyżką ostrzegał nawet ksiądz z ambony. Radził, by robić zapasy. Od dwóch tygodni diabetycy są przerażeni, odwiedzają gremialnie swoich lekarzy i proszą ich o wypisanie insuliny na zapas.
    - Pacjenci się boją, bo wiedzą, że insulina ma być droższa - mówi dr Romana Jakuszewska, specjalista chorób wewnętrznych, prowadząca poradnię cukrzycową w ZOZ "Śródmieście" w Opolu. - To bardzo źle wpływa na ich psychikę. Nie dość, że cierpią na poważną chorobę, to jeszcze muszą biegać po lekarzach i aptekach, bo nie stać ich będzie na o wiele droższą insulinę.

    Ministerstwo Zdrowia zamierza "przestawić" diabetyków na tzw. polską gensulinę, produkowaną przez firmę Bioton, bo chce zaoszczędzić. Lek już obecnie jest tańszy od zagranicznych odpowiedników o co najmniej 20 zł (a ma stanieć jeszcze o 10-20 zł) i budżet państwa nie musi do niej dopłacać tyle, ile do insulin zachodnich. Podwyżka miałaby polegać na tym, że te ostatnie wypadłyby z list refundacyjnych i stałyby się pełnopłatne. Ewentualnie mogłyby na tych listach pozostać, ale pod jednym warunkiem: producenci zachodnich insulin: firmy Novo Nordisk i Eli Lilly musiałyby również obniżyć cenę swoich produktów. Na razie firmy te milczą.
    - Nie jest prawdą, jak sugeruje ministerstwo, że każdego chorego można przestawić z dotychczas przyjmowanej insuliny na inną - oburza się Andrzej Bauman, prezes Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. Prezes od 36 lat choruje na cukrzycę i korzysta tylko z insulin zachodnich.
    - W cywilizowanym kraju nie można wmawiać ludziom, że jeden lek jest równoważny z innym. Diabetolodzy bardzo niechętnie przepisują chorym "nowe" insuliny w miejsce "starych", bo wiedzą, że taka zmiana zawsze odbija się niekorzystnie na zdrowiu pacjenta.
    - Mam pacjentów, którzy od 2-3 lat są na gensulinie i nic się nie dzieje, ale oni dostają ją od początku trwania choroby - podkreśla dr Jakuszewska. - Natomiast dla pozostałych chorych, ustawionych od dawna na innej insulinie, takie przestawienie to byłby szok.

    W całym kraju jest 600 tysięcy osób uzależnionych od insuliny. Na Opolszczyźnie choruje na cukrzycę 24 tys. osób, a w Opolu - 5 tys. Z tego ok. 200 jest członkami miejskiego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, wśród których ok. 60 "jest ustawionych" na zagranicznej insulinie.
    - Wiem, że u nich jakakolwiek zamiana, nie jest możliwa - dodaje Jan Wantuła, prezes miejskiego oddziału. - Poza tym tego się nie da zrobić w ciągu kilku miesięcy.
    Zarząd Główny Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków wysłał list otwarty do ministra zdrowia w obronie chorych.
    - W odpowiedzi minister Marek Balicki poinformował mnie, że poprosił przedstawicieli zachodnich firm na rozmowę, aby ustalić cenę insulin - mówi Andrzej Bauman, prezes stowarzyszenia diabetyków.
    - Jest nadzieja, że znajdą się one na listach refundacyjnych. Ale teraz wszystko zależy od wyniku rozmów z producentami. Czekamy z niepokojem.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama