Dyskusja o cieple rozgrzała radnych Opola

    Dyskusja o cieple rozgrzała radnych Opola

    Artur Janowski ajanowski@nto.pl

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Wczoraj rajcowie mieli dyskutować o planie zasilania energią miasta. Tymczasem całą uwagę skupili na jednym punkcie, który dotyczył Elektrowni Opole. Powód? Firma twierdzi, że może ogrzać miasto tańszym ciepłem, powstającym przy produkcji prądu.
    Władysław Brudziński, niezależny: - ECO to kura znosząca dla miasta złote jajka. Nie zarzynajmy jej.

    Władysław Brudziński, niezależny: - ECO to kura znosząca dla miasta złote jajka. Nie zarzynajmy jej.

    To się nie podoba Energetyce Cieplnej Opolszczyzny (większość udziałów w tej spółce ma Opole), ogrzewającej miasto do tej pory. ECO odpiera: - Obiecywać można, ale technicznych możliwości na dostarczanie ciepła nie ma.


    Lucjusz Bilik, UP:
    - Elektrownia daje szanse
    na tańsze ciepło, pomyślmy
    o korzyściach dla mieszkańców.


    Spór stał się o tyle aktualny, że elektrownia chce budować 8-kilometrowy rurociąg, którym dostarczałaby ciepło do miasta z Brzezia (tam mieści się firma). Właśnie stara się o pozwolenia na jego budowę, a także o zgodę na przyłączenie się do miejskiej sieci. M.in. dlatego elektrownia chciała, by w planie, który uchwalali radni, znalazły się zapisy o tym, że jej propozycja jest realna i opłacalna.
    Wczorajszą dyskusję rozpoczął wiceprezydent Stanisław Ciepły, który przekonywał, że obecne zapisy w planie nie zamykają drogi do realizacji zamierzeń elektrowni.
    - Na dziś nie mamy jednak wiedzy, by oceniać tę propozycję - uzupełniał prezydent Ryszard Zembaczyński. - Pewne jest to, że wejście elektrowni wykończy ECO, a tym samym uderzy w interes miasta. Nie ma też żadnych gwarancji, że ceny ogrzania mieszkań będą niższe.
    Wtórował mu Arkadiusz Wiśniewski, szef radnych PO:
    - Propozycja elektrowni to fatamorgana, nie wierzę w nią i w te niższe ceny. Ktoś będzie musiał ponieść koszty tego rurociągu (EO szacuje, że to około 80 mln zł).

    Równie sceptyczny był Władysław Brudziński, radny niezależny: - ECO to kura znosząca dla miasta złote jajka. Nie zarzynajmy jej. Doszłoby do tego, gdyby elektrownia rozpoczęła ogrzewanie.
    Z takimi opiniami nie zgadzał się Lucjusz Bilik, radny UP: - Elektrownia daje szanse na tańsze ciepło, pomyślmy o korzyściach dla mieszkańców.

    Janusz Trzepizur i Janusz Kowalski, radni prawicy, apelowali z kolei o dystans do całej sprawy, gdyż plan o niczym nie przesądza.
    - Poza tym, jak politycy lobbują za interesem jakieś spółki, to mi się żółte światełko zapala w głowie - komentował Kowalski. - Najlepiej byłoby, aby obie te firmy były prywatne i rywalizowały między sobą.
    Ostatecznie - po blisko dwugodzinnej dyskusji - plan został przyjęty, bez zapisów, na których zależało elektrowni, a które usiłował wprowadzić poprawką Dariusz Smagała, radny UW (Ryszard Ciecierski, przewodniczący rady miasta, nazwał go nawet "rzecznikiem elektrowni"). Za planem głosowało 17 radnych, a 6 się wstrzymało.

    Elektrownia nadal deklaruje, że może ogrzać taniej Opole już zimą 2007 roku.
    - No, to rurociąg stanie nam u bram - skwitował Ryszard Ciecierski.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo