Biały, bielszy, niemiecki

    Biały, bielszy, niemiecki

    Fot. Witold Chojnacki

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    - Ojciec przywozi z Niemiec proszek i kawę, bo są o wiele lepsze niż polskie - mówi Alina Baranek, którą spotkaliśmy w sklepie spożywczym przy ul. Krakowskiej

    - Ojciec przywozi z Niemiec proszek i kawę, bo są o wiele lepsze niż polskie - mówi Alina Baranek, którą spotkaliśmy w sklepie spożywczym przy ul. Krakowskiej w Opolu, w którym można kupić także towary z zagranicy. - Nawet zachodnie papierosy znanych firm się różnią - dodaje Sebastian Kudła. - Te wyprodukowane w Niemczech są lepsze. ©Fot. Witold Chojnacki

    Na polski rynek trafiają gorsze towary znanych koncernów niż na zachodni - tak wynika z raportu Niemieckiej Fundacji Konsumentów Warentest.
    - Ojciec przywozi z Niemiec proszek i kawę, bo są o wiele lepsze niż polskie - mówi Alina Baranek, którą spotkaliśmy w sklepie spożywczym przy ul. Krakowskiej

    - Ojciec przywozi z Niemiec proszek i kawę, bo są o wiele lepsze niż polskie - mówi Alina Baranek, którą spotkaliśmy w sklepie spożywczym przy ul. Krakowskiej w Opolu, w którym można kupić także towary z zagranicy. - Nawet zachodnie papierosy znanych firm się różnią - dodaje Sebastian Kudła. - Te wyprodukowane w Niemczech są lepsze. ©Fot. Witold Chojnacki

    Chodzi przede wszystkim o proszki do prania. Fundacja sprawdziła m.in. proszek Dosia Color, który produkowany jest przez koncern Reckitt Benckiser. Wyprodukowany w Polsce ma przeciętną siłę prania, podczas gdy podobne proszki wytwarzane przez koncern w Niemczech oceniono w teście wyżej.
    Nie od dziś część polskich konsumentów woli sięgać po zagraniczne środki piorące, kawę albo czekoladę, twierdząc, że są lepsze niż produkty tej samej firmy wytworzone w kraju.
    Przedstawiciele dużych zagranicznych koncernów w Polsce wyjaśniają, że często przekonanie o gorszej jakości towarów krajowych jest złudne. To przede wszystkim przyczyna stosowania innej receptury.

    - Każda firma dostosowuje produkt do potrzeb i gustów konsumentów - twierdzi Dorota Strosznajder z biura prasowego firmy Henkel, która produkuje m.in. proszki do prania. - Polscy mają nieco inne potrzeby niż niemieccy, dlatego do produkcji proszków używane są trochę inne składniki.
    Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez firmę Henkel, dla polskiego konsumenta liczy się przede wszystkim to, by proszek miał siłę wybielania. Niemiecki zwraca uwagę na to, czy proszek jest łagodny. - Konsumenci w różnych krajach mają nawet inne przyzwyczajenia dotyczące ilości używanych detergentów - dodaje Strosznajder. - Dlatego może być tak, że osoba, która używa proszku wyprodukowanego w Niemczech, ale dozuje go "po polsku", stwierdzi, że ten zagraniczny jest lepszy.
    Różnice między towarami produkowanymi pod znanymi markami, zdaniem samych konsumentów, dotyczą również kawy oraz niektórych kosmetyków - kremów i szamponów (takich danych nie ma już w raporcie Warentest).

    - Nasza kawa w Niemczech oraz w Polsce będzie smakowała inaczej - przyznaje Małgorzata Szlędak z biura prasowego firmy Nestle Polska, producenta m.in. kawy Nescafe. - Tak dobrano jej składniki, by odpowiadała gustom większości polskich konsumentów.
    Jej zdaniem to, że produkt jest inny, nie oznacza, że jest gorszy. Część klientów może tak uważać, bo akurat smak nie trafił w ich gust. Zgodnie z rozeznaniem firmy my, Polacy wolimy kawy mocniejsze.

    - Wiele zależy po prostu od gustu klienta - podsumowuje Antoni Przybecki, właściciel sklepu spożywczego z Opola, w którym można kupić także towary z zagranicy. - Dwa lata temu ludzie zwracali uwagę na to, żeby kawa Jacobs była niemiecka, a teraz jest grupa, która chce tylko polską, bo bardziej im smakuje.

    Spece od marketingu sprawdzili, że:
    - Polak woli mocną kawę, w przeciwieństwie do Niemca, któremu smakuje łagodniejsza.
    - Piorąc stawiamy przede wszystkim na wybielanie plam. Dla Niemców liczy się to, czy produkt jest łagodny.
    - Polacy często myją naczynia pod bieżącą wodą, dlatego płyny do mycia naczyń trafiające na nasz rynek są mniej skoncentrowane.



    CZASEM WYGRYWA SUGESTIA
    - Czy wyjaśnienia producentów o dostosowywaniu produktów do gustów konsumentów są słuszne? Czy firmy po prostu używają nieco gorszych składników do wyrobów, które są wytwarzane w Polsce?

    Odpowiada dr Witold Potwora, ekonomista z Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu: - Jedna z moich studentek, która pracuje w firmie Henkel, opowiadała mi, że część proszków z polskiej fabryki trafia również na rynek niemiecki. Zaprzeczała tym samym, że towary na obu rynkach różnią się jakością. W rzeczywistości często człowiek kieruje się sugestią. W naszej mentalności ciągle tkwi przekonanie, że to, co wyprodukowano na zachodzie, jest lepsze niż polskie. Czasem chodzi nie tyle o recepturę, ale o miejsce pochodzenia towaru. Poza tym trzeba wiedzieć, że większość produktów, np. sprzęt RTV, który nosi markę niemiecką, wcale tam nie powstało. Wyprodukowano je na Tajwanie albo w Chinach.
    CHCEMY MIEĆ CZYSTE PRANIE
    - Z testu, który opublikowaliście, wynika, iż zdarza się,
    że proszki do prania produkowane przez zagraniczne koncerny na polski rynek są gorszej jakości. Co to oznacza?

    Wyjaśnia Joanna Wosińska, sekretarz redakcji
    "Świata Konsumenta", który opublikował test
    Niemieckiej Federacji Konsumentów:
    - Oznacza to, że tłumaczenia producentów, że dopasowują produkt do potrzeb konsumenta, czasem są mydleniem oczu. Klient, który kupuje proszek, chce mieć po prostu czyste pranie. Nie obchodzi go tłumaczenie, że to produkt, który skomponowano tak, by odpowiadał jego potrzebom. Dla części koncernów takie wyjaśnienia mogą być wybiegiem, żeby stosować nieco gorszej jakości produkty do wytwarzania detergentów. One co prawda mieszczą się w normach, ale dają znacznie słabsze efekty. Sama kupuję proszek w Niemczech. Uważam, że jest lepszy niż ten sam, ale wyprodukowany w Polsce.
    CO O TYM MYŚLISZ
    - Czy widzisz różnicę między produktami tej samej firmy wyprodukowanymi za granicą i w Polsce? - zapytaliśmy opolan

    Ewa Kołodziej z Opola:
    - Jest różnica przede wszystkim w proszku do prania. Wolę ten zagraniczny. O wiele lepiej pierze. Nawet teraz, kiedy u nas można wszystko kupić, nadal wożę go z Niemiec. Podobnie jest z kawą. Zagraniczna ma o wiele lepszy aromat niż nasza krajowa.

    Elżbieta Dragun z Gogolina:
    - Niemiecka kawa jest o wiele lepsza niż polska. Ta zagraniczna ma przyjemniejszy aromat i pełniejszy smak. Podobnie jest z proszkami do prania oraz niektórymi kremami. Zachodnie są lepsze.

    Wanda Warzecha z Opola:
    - Polska kawa o wiele bardziej mi smakuje niż zagraniczna. Również pomiędzy proszkami do prania nie widzę różnicy. Wszystkie piorą tak samo. Sądzę, że ludziom wydaje się, że zagraniczny produkt jest lepszy.
    Pytała Kub

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama