Jak poskromić narodowców

    Jak poskromić narodowców

    Krzysztof Ogiolda kogiolda@nto.pl

    Nowa Trybuna Opolska

    Nowa Trybuna Opolska

    Bez zmian w prawie nie ma co liczyć na nasze skuteczne interwencje podczas wybryków nacjonalistów - przyznaje opolska policja.
    Obchody święta narodowego 3 Maja na Górze św. Anny zdominowali krzykacze z Obozu Narodowo Radykalnego. Zagłuszali przemówienie wojewody, wznosili antysemickie i antyniemieckie okrzyki, sprofanowali flagę Unii Europejskiej.
    Czy jest możliwe, by za rok ta sytuacja się nie powtórzyła, a obchody odbywały się bardziej godnie?

    Radosław Parda, członek Rady Naczelnej Młodzieży Wszechpolskiej, której przedstawiciele demonstrowali 3 maja na Górze Świętej Anny, uważa, że zabrakło tam stanowczej reakcji policji.
    - Pani wojewoda, która przemawiała pod pomnikiem, jest przedstawicielem rządu. Dziwię się, że tak liczne oddziały policji nie interweniowały. Tym samym pokazała się słabość naszego państwa - uważa Parda.
    Według policjantów, bez zmian w prawie skuteczne interwencje w podobnych przypadkach nie są możliwe.
    Uchwała Sądu Najwyższego stwierdza jednoznacznie, że podczas legalnego zgromadzenia policja interweniuje tylko i wyłącznie wówczas, kiedy następuje zagrożenie dla życia i zdrowia lub mienia w znacznych rozmiarach - mówi Tadeusz Kulesza, odpowiedzialny za prewencję zastępca komendanta wojewódzkiego policji.
    Komendant przypomina, że policja nie poprzestała na legitymowaniu i nagrywaniu krzykaczy. Nałożyła kilka mandatów, zatrzymała jednego z uczestników, który odpowie przed sądem grodzkim za nieobyczajne zachowanie. W ciągu 2-3 tygodni wniosek do sądu grodzkiego zostanie złożony wobec wszystkich 34 zadymiarzy.
    Wojewoda Elżbieta Rutkowska mówi, że nie jest zwolenniczką zatrzymywania narodowców i robienia z nich męczenników w światłach kamer.
    - Co najwyżej należało im zabrać sprzęt nagłaśniający - uważa.

    KOMENTARZ
    Kto kogo poucza
    Krzysztof ZYZIK
    Radosław Parda, jeden z liderów Młodzieży Wszechpolskiej, poucza wojewodę i policję, jak mają reagować na chuligańskie wybryki. Brzmi to groteskowo, bo nie kto inny jak Młodzież Wszechpolska jest znana w kraju z chuligańskich ekscesów, np. z rzucania jajkami w politycznych przeciwników. To Parda i jego koledzy obrzucili niedawno w Giżycku wyzwiskami (i nie tylko) Lecha Wałęsę. Jeśli wszechpolacy doznali na Górze Świętej Anny cudownego nawrócenia, to tylko przyklasnąć.



    Zdaniem Radosława Pardy z Młodzieży Wszechpolskiej, warto na przyszłość rozdzielić obchody rocznicy wybuchu powstania od święta Konstytucji 3 Maja.
    - Przypomnę, że w zeszłym roku nie było incydentów - mówi Parda. - Władze i Młodzież Wszechpolska świętowały rocznicę wybuchu powstania 2 maja i nie było żadnych incydentów. Chuligaństwo nie jest na Górze św. Anny tradycją. Okrzyki są odpowiednie w czasie pochodu, ale nie pod pomnikiem. Formy protestu muszą być dostosowane do miejsca i nie mogą nikogo obrażać.
    Elżbieta Rutkowska ma wątpliwości, czy ewentualne rozłożenie obchodów na dwa dni zapobiegnie ekscesom:
    - Młodzież z ONR-u była na Górze św. Anny od drugiego maja. Nocowali w domu pielgrzyma i czekali na uroczystość. Zakłóciliby ją tak czy owak.

    Henryk Kroll, poseł Mniejszości Niemieckiej ubolewa, że na Górze św. Anny zabrakło powagi właściwej dla święta narodowego. Ucieszyło go natomiast, że Młodzież Wszechpolska potępiła ekscesy ONR. Poseł Kroll proponuje, by w przyszłości obchody przenieść na bardziej neutralne miejsce niż pomniki Powstańców Śląskich na Górze św. Anny czy Bojowników o Polskość Śląska Opolskiego w Opolu.
    - Może obchody powinny się odbywać pod pomnikiem Jana Pawła II, który jest symbolem pojednania, także polsko-niemieckiego - zastanawia się Kroll. - Pamiętamy przecież o wieloletniej przyjaźni Jana Pawła II z obecnym Ojcem Świętym. Nie wykluczam też, że trzeba postawić tam jakiś nowy pomnik - symbol pojednania.
    Elżbieta Rutkowska uważa, że z narodowcami będzie jeszcze jakiś czas problem.
    - Tych ludzi nie wolno nagłaśniać i nobilitować w mediach i przez polityków. Narodowców była na Górze Świętej Anny trzydziestka, ale to oni skupili na sobie uwagę, nie harcerze i nie inna młodzież, w tym zachowująca się patriotycznie Młodzież Wszechpolska. Tak być nie powinno.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama