Balszoj na sto procent

    Balszoj na sto procent

    Fot. Sławomir Mielnik

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    - Jak mam udowodnić, że jestem gwiazdą - zastanawia się Tatiana Jerastowa (z lewej). - Rozważałyśmy, czy przerwać tournée - dodaje Inna Pietrowa,.

    - Jak mam udowodnić, że jestem gwiazdą - zastanawia się Tatiana Jerastowa (z lewej). - Rozważałyśmy, czy przerwać tournée - dodaje Inna Pietrowa,. ©Fot. Sławomir Mielnik

    - Jesteśmy profesjonalistami, dlatego w środę wystąpimy w Opolu - mówią artyści Teatru Balszoj. Organizatora ich tournée szuka policja.
    - Jak mam udowodnić, że jestem gwiazdą - zastanawia się Tatiana Jerastowa (z lewej). - Rozważałyśmy, czy przerwać tournée - dodaje Inna Pietrowa,.

    - Jak mam udowodnić, że jestem gwiazdą - zastanawia się Tatiana Jerastowa (z lewej). - Rozważałyśmy, czy przerwać tournée - dodaje Inna Pietrowa,. ©Fot. Sławomir Mielnik

    Solistka Tatiana Jerastowa 9 maja śpiewała w Moskwie na wielkim koncercie z okazji Dnia Zwycięstwa. Do swoich kolegów z teatru, którzy już wówczas byli w Polsce, dołączyła cztery dni później. Wysłuchała relacji o bojkocie ich występów i o tym, że polskie media, powołując się na doniesienia z Moskwy, artystów Teatru Balszoj, koncertujących w naszym kraju, nazywają "drugim garniturem", który spędza urlop na chałturze.

    - I to najbardziej mnie zabolało - przyznaje Jerastowa. - Bo jak ja, osoba, która od 29 lat występuje na narodowej scenie, śpiewa w La Scali, ma tytuł "Zasłużona artystka Rosji" mam reagować na takie rewelacje, jak mam udowodnić, że jestem wiodącą gwiazdą!?
    Rosjanie przyznają, że skandal, który towarzyszy ich polskiej gali, był dla nich niemiłym zaskoczeniem.
    - Zrobiło się bardzo nieprzyjemnie, trudno, żeby nas to nie dotknęło. Jak można mieszać politykę z kulturą! - dziwi się Inna Pietrowa, primabalerina Teatru Balszoj. - Oczywiście, po tym wszystkim zastanawialiśmy się, czy przerwać to tournée, ale uznaliśmy, że tylko zostając udowodnimy naszą wielkość. Mieliśmy też nadzieję, że sytuacja się uspokoi i ostatni koncert w Białymstoku przy pełnej sali i ponadgodzinnych bisach był tego potwierdzeniem.
    Rosyjscy artyści nie kryją, że kilka odwołanych koncertów oznacza dla nich mniejsze dochody. Mają nadzieję, że kolejnych sześć już się odbędzie.
    Na Opolszczyźnie, w ośrodku wypoczynkowym w Turawie są od niedzieli, ale impresario solistów, Cezary Szyjko, jeszcze wczoraj był w Warszawie: - Czekam na samolot z Moskwy, którym przyleci dyrektor opery Teatru Balszoj - wyjaśnia. - Wezwał ją Kreml. Chcieli się dowiedzieć, jakie tu u was są nastroje.

    Dziś Rosjanie zaczynają próby w "Okrąglaku". Program koncertu składa się z części operowej, w której śpiewa 4 solistów z "Balszoj" i 5 z Teatru Muzycznego im. T. Stanisławskiego w Moskwie, oraz części baletowej, gdzie tańczy 3 tancerzy Balszoj i 4 ze Stanisławskiego. Kto im będzie akompaniował?
    - Sytuacja trochę się skomplikowała - przyznaje Cezary Szyjko. - Raczej nie będzie orkiestry, tylko pianista, bo mamy problemy finansowe. Szef Podlaskiej Agencji Koncertowej nie rozliczył się z nami i zniknął. Złożyliśmy doniesienie, szuka go policja.

    - Koncert w Opolu odbędzie się na sto procent - zapewnia jednak Jan Durkacz, szef agencji TON-ART. Do wczoraj sprzedało się nieco ponad 1000 biletów.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama