Pogan wyszedł z aresztu za 250 tys. zł

    Pogan wyszedł z aresztu za 250 tys. zł

    Fot. Sławomir Mielnik

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Leszek Pogan ponad 20 minut czekał na żonę i siostrę.

    Leszek Pogan ponad 20 minut czekał na żonę i siostrę. ©Fot. Sławomir Mielnik

    Wczoraj przed szesnastą były prezydent i wojewoda opolski opuścił mury Aresztu Śledczego w Opolu. Godzinę wcześniej sąd zwolnił go po wpłaceniu kaucji.
    Leszek Pogan ponad 20 minut czekał na żonę i siostrę.

    Leszek Pogan ponad 20 minut czekał na żonę i siostrę. ©Fot. Sławomir Mielnik

    Aż ćwierć miliona złotych na konto sądu okręgowego wpłacono wczoraj. Chwilę przed godz. 14.30 w gmachu sądu na pl. Daszyńskiego pojawiły się żona Leszka Pogana i jego siostra. Na posiedzeniu sąd wydał postanowienie o zwolnieniu oskarżonego z aresztu oraz pouczył kobiety wpłacające poręczenie majątkowe o konsekwencjach (patrz ramka).

    Godzinę później wychudzony, wyraźnie zmęczony były prezydent miasta wyszedł z bramy Aresztu Śledczego w Opolu. Na ramieniu miał pomarańczową torbę z rzeczami osobistymi, w dłoni trzymał czarny pokrowiec na garnitur. Rozglądał się nerwowo w poszukiwaniu rodziny. Zobaczył jedynie dziennikarzy "NTO".
    - Zapraszam na proces, będę składał bardzo obszerne i bardzo ciekawe wyjaśnienia - powiedział. - Czemu coraz mniej dziennikarzy przychodzi na rozprawę? Nikogo proces już nie interesuje? Będzie bardzo ciekawie...
    Przechodnie mijali Pogana, czekającego ponad 20 minut na żonę i siostrę, obojętnie. Żadnych zaczepek, żadnych komentarzy. Znajomi, przejeżdżający akurat ul. Sądową, kłaniali mu się zza kierownicy, on uprzejmie odpowiadał skinieniem.
    - A widzicie? Ludzie mnie pozdrawiają, a według dziennikarzy powinni mi ubliżać - wtrącił Pogan, udzielając nam wywiadu.
    Gdy zjawiła się rodzina, przywitał się serdecznie z żoną, po czym wsiadł do czerwonego volkswagena prowadzonego przez jego siostrę. Gdy na koniec podziękowaliśmy mu za rozmowę, przechodzący obok emeryt się żachnął:
    - Dlaczego wy mu dziękujecie? Przecież to on powinien wam podziękować za to, że z nim rozmawiacie...
    Niewykluczone, że Leszek Pogan jeszcze wróci za mury więzienne. Prokuratura zażaliła się bowiem na postanowienie sądu dotyczące zwolnienia jego oraz Stanisława Dolaty, byłego przewodniczącego rady miasta, z aresztu.
    Odwołanie - najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu - rozpozna Sąd Apelacyjny we Wrocławiu.
    CENA ĆWIERĆ MILIONA
    Kaucja, którą wpłaciła rodzina, może przepaść, jeżeli Pogan nie będzie przychodził na rozprawy, ukryje się lub będzie utrudniał postępowanie. Teraz były prezydent Opola będzie musiał się raz w tygodniu meldować na policyjnym komisariacie. Nie może opuszczać Opola ani kraju. Zatrzymano mu paszport i zakazano kontaktowania się z pozostałymi oskarżonymi i świadkami.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama