Do pełna za korony

    Fot. Krzysztof Strauchmann

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Lenka Rohackova rozpoznaje kierowców z Polski, bo to ciągle te same osoby.

    Lenka Rohackova rozpoznaje kierowców z Polski, bo to ciągle te same osoby. ©Fot. Krzysztof Strauchmann

    30 groszy na litrze benzyny. Taka była wczoraj różnica w cenie pomiędzy sąsiednimi stacjami benzynowymi po polskiej i czeskiej stronie.
    Lenka Rohackova rozpoznaje kierowców z Polski, bo to ciągle te same osoby.

    Lenka Rohackova rozpoznaje kierowców z Polski, bo to ciągle te same osoby. ©Fot. Krzysztof Strauchmann

    Stacja Orlen w Głuchołazach, przy trasie krajowej do przejścia granicznego z Mikulowicami. Litr benzyny Pb 95 kosztuje 4,19 zł. Kierowcy z niepokojem spoglądają na licznik dystrybutora.
    - Czeskie paliwo jest tańsze? - dziwi się Andrzej Pietruszewski z Głuchołaz, zatrzymując pod dystrybutorem swojego fiata uno - Myślałem, że jest odwrotnie. Gdybym wiedział, od razu bym pojechał do Zlatych Hor.
    Obsługa stacji w Głuchołazach na pytanie o czeską konkurencję nabiera wody w usta. Kierowniczka zmiany dzwoni do centrali, czy może rozmawiać z dziennikarzem. Zgody na komentarze nie ma.

    - Czesi? Wpadają do nas sporadycznie, jak im w trasie zabraknie paliwa. Oni dobrze potrafią liczyć i porównywać ceny - mówi Halina Leśny, dzierżawiąca niewielką stację benzynową w Głuchołazach.
    Złoty okres, kiedy w ciągu dnia na głuchołaskich stacjach stawało po kilkanaście wozów z czeskimi rejestracjami, skończył się w 1998 roku. Potem polska benzyna była już droższa.

    10 kilometrów dalej, Zlate Hory. Pierwsza na południe od Nysy czeska stacja benzynowa Eurooil. Litr etyliny 95 kosztuje 27,8 korony. W głuchołaskich kantorach koronę można kupić za 14 gr. (13,9 zł za 100 koron). W przeliczeniu benzyna kosztuje więc 3,89 zł. Na jednym litrze można oszczędzić 30 gr. Na tankowaniu do pełna - nawet kilkanaście złotych.
    Droższy niż u nas jest olej napędowy, w przeliczeniu 3,85 zł za litr. Na czeskich stacjach nie ma gazu, który nie jest tak popularny jak w Polsce.

    - Z Polski mamy codziennie około 20 aut, prawie zawsze te same osoby z Głuchołaz, znajome twarze. Przyjeżdżają tu tylko po paliwo - opowiada pracownica stacji Lenka Rohackova.
    - Ja tankuję tylko u nas - przyznaje Ondrej Kolar. - Do Polski Czesi jeżdżą po warzywa, owoce, po kafelki do łazienki. Po benzynę nie ma sensu.
    W kolejnym mieście, Jeseniku, paliwo jest po 28 koron. Ceny 27,8 - 28 koron utrzymują się na stacjach w Bruntalu, Wierzbnie pod Pradziadem. W Krnovie przy granicy z powiatem głubczyckim - 27,4 korony.
    Jeszcze kilka tygodni temu czeska benzyna kosztowała 26 koron. Na jednym litrze można było oszczędzić do 50 groszy. Od miesiąca czeskie paliwo też drożeje, przeciętnie pół korony na tydzień.
    - I będzie drożeć do ok. 30 koron za litr - uprzedza Lenka Rehackova.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama