Wreszcie przyjechały złotówki!

    Wreszcie przyjechały złotówki!

    Fot. Maciej Haraziński

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Edyta Kowalczyk z Opola jest mamą pięciorga dzieci (na zdjęciu z Olą). Na dwoje starszych należy jej się stypendium socjalne. Pieniądze pomogłyby podreperować

    Edyta Kowalczyk z Opola jest mamą pięciorga dzieci (na zdjęciu z Olą). Na dwoje starszych należy jej się stypendium socjalne. Pieniądze pomogłyby podreperować domowy budżet, bo dla całej rodziny ma miesięcznie 1121 złotych. Będzie musiała na nie jednak jeszcze trochę poczekać. W Opolu wypłata stypendiów socjalnych rozpocznie się dopiero w połowie lipca. W stolicy województwa za okres od stycznia do czerwca wypłacana będzie gotówka. ©Fot. Maciej Haraziński

    W większości opolskich gmin ruszyła wypłata stypendiów socjalnych. Część, zanim je da - żąda rachunków, a niektóre dają gotówkę.
    Edyta Kowalczyk z Opola jest mamą pięciorga dzieci (na zdjęciu z Olą). Na dwoje starszych należy jej się stypendium socjalne. Pieniądze pomogłyby podreperować

    Edyta Kowalczyk z Opola jest mamą pięciorga dzieci (na zdjęciu z Olą). Na dwoje starszych należy jej się stypendium socjalne. Pieniądze pomogłyby podreperować domowy budżet, bo dla całej rodziny ma miesięcznie 1121 złotych. Będzie musiała na nie jednak jeszcze trochę poczekać. W Opolu wypłata stypendiów socjalnych rozpocznie się dopiero w połowie lipca. W stolicy województwa za okres od stycznia do czerwca wypłacana będzie gotówka. ©Fot. Maciej Haraziński

    Przypomnijmy, chodzi o pieniądze należne uczniom w rodzinach, w których dochód nie przekracza 316 złotych na osobę. Przepis powstał już w grudniu 2004, ale dopiero teraz zaczęła się ich wypłata. W tym roku nasze województwo ma na ten cel ponad 6 mln 136 tys. zł. Do 30 czerwca gminom, które zajmują się ich rozdysponowaniem, wypłacono 3 mln 682 tys. zł. Pozostałe pieniądze trafią do nich dopiero od września. Z szacunków wydziału polityki społecznej urzędu wojewódzkiego wynika, że z pomocy może skorzystać około 15 tys. najuboższych rodzin w regionie.

    Stypendia mają być przeznaczone na refundację zakupu książek, zeszytów albo strojów gimnastycznych, czyli wszystkiego, co jest potrzebne dzieciom w szkole. Część gmin, w związku z kilkumiesięcznym poślizgiem dotyczącym wypłat, postanowiła wyjątkowo dać ludziom gotówkę bez konieczności przedkładania rachunków. Tak jest m.in. w Kluczborku.
    - Trudno wymagać od rodziców, żeby mieli przy sobie rachunki za zakupy, które robili w ciągu roku szkolnego - tłumaczy Tadeusz Konarski, dyrektor Administracji Oświaty w Kluczborku. - Przepisy przewidują, że w wyjątkowych sytuacjach można wypłacać gotówkę, a za taką uznaliśmy opóźnienia w wypłacie stypendiów.

    Od września wszystko ma wrócić do normy, czyli stypendia będą wypłacane dopiero po okazaniu rachunków.
    Samorząd Kędzierzyna-Koźla postanowił trzymać się zasad i zanim wypłaci pieniądze, żąda rachunków. Trwa rozsyłanie zawiadomień do osób, którym stypendia przyznano. Jest ich około 800.

    - Chcieliśmy uniknąć sytuacji, kiedy pieniądze nie byłyby przeznaczane na dzieci i ich naukę, tylko na inne cele - mówi Stanisław Biernat, kierownik Wydziału Oświaty i Wychowania w Urzędzie Miasta w Kędzierzynie-Koźlu. - Rodzice na przedłożenie rachunków mają czas do końca wakacji. Nie muszą kupować pomocy szkolnych już teraz, w obawie, że pieniądze im przepadną.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo