Idzie pomoc dla rodziny czworaczków

    Idzie pomoc dla rodziny czworaczków

    Fot. Maciej Haraziński

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Ratusz obiecał pracę ojcu opolskich czworaczków, żeby mógł być bliżej dzieci. Za kilka miesięcy Sosnowscy mają też dostać większe mieszkanie ze spółdzielni.
    Grzegorz Sosnowski dziękuje za troskę i prosi o dalsze wsparcie. Będzie potrzebne, bo utrzymując się tylko z jego pensji i żyjąc w dwupokojowym mieszkaniu

    Grzegorz Sosnowski dziękuje za troskę i prosi o dalsze wsparcie. Będzie potrzebne, bo utrzymując się tylko z jego pensji i żyjąc w dwupokojowym mieszkaniu - sześcioosobowa rodzina sobie nie poradzi. ©Fot. Maciej Haraziński

    Jeśli chcesz im pomóc - dzwoń

    Jeśli chcesz im pomóc - dzwoń


    Urząd Miasta - tel. 45 11 807 (rzecznik prezydenta), 45 11 802 (sekretariat prezydenta).

    Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie - tel. 453 01 03.



    Wczoraj napisaliśmy o narodzinach czworaczków. Matką dziewczynki i trzech chłopców jest Aleksandra Sosnowska z Opola. Dzieci przyszły na świat 7 lipca w szpitalu w Warszawie. Do Opola razem z mamą wrócą za kilka tygodni.

    Szczęśliwe urodziny wiążą się też z pewnymi kłopotami. Aleksandra Sosnowska i jej mąż Grzegorz mieszkają na ósmym piętrze wieżowca przy ul. Prószkowskiej. Ich mieszkanie ma zaledwie 43 m kw. Sześcioosobowa rodzina po prostu się tam nie zmieści.
    Wczoraj prezydent Opola Ryszard Zembaczyński obiecał, że pomoże rodzinie zamienić mieszkanie, które należy do spółdzielni "Przyszłość". Jednak według Franciszka Dezora, prezesa spółdzielni, z tym na razie może być problem. - Sytuacja jest nadzwyczajna, ale nie mamy wolnych dużych mieszkań, na dodatek położonych na parterze. Od kilku lat nic w spółdzielni się nie buduje - przyznaje prezes. - Przymierzamy się do przeniesienia siedziby administracji z Zaodrza w inne miejsce. Wtedy, za kilka miesięcy, zwolniłoby się około 80-metrowe mieszkanie na parterze - zaznacza Franciszek Dezor i zaprasza Grzegorza Sosnowskiego na rozmowę.
    - Byłoby świetnie, gdyby udało nam się dostać to mieszkanie - cieszyła się wczoraj Aleksandra Sosnowska, kiedy jej o tym opowiedzieliśmy przez telefon.

    Tymczasem ratusz myśli, by dać pracę ojcu czworaczków. Grzegorz Sosnowski jest drogowcem i za robotą jeździ po całej Polsce (teraz buduje obwodnicę w Dobrodzieniu). A powinien być jak najbliżej domu.
    - Pan Grzegorz jest specjalistą drogownictwa, więc moglibyśmy zaproponować mu pracę w Miejskim Zarządzie Dróg - wyjaśnia Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Opola. - Przygotujemy już dla niego pewne propozycje.
    - Zastanawialiśmy się nad zmianą pracy męża, ale na razie Grzegorz musi się wywiązać z kontraktu, który podpisał - mówi Aleksandra Sosnowska.

    Prezydent Ryszard Zembaczyński obiecał też, że dzieci będą miały opiekunkę z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.
    - Chcielibyśmy także dać im wyprawkę i pomóc w znalezieniu sponsorów, którzy zechcą wesprzeć rodzinę - wyjaśnia.
    Sosnowscy są bardzo wdzięczni za dotychczasowe wsparcie. - Trochę się obawiamy dołka finansowego, dlatego każdą pomoc przy dzieciach przyjmujemy z wdzięcznością - przyznała matka czworaczków. - To miłe, że władze miasta zainteresowały się nami. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Na razie wszystkim dziękujemy za troskę.
    Początek będzie trudny
    - Co pani radzi rodzicom czworaczków z Opola, by łatwiej sobie poradzili z wychowaniem tak licznej gromadki?

    Mówi Gabriela Bonk, matka pięcioraczków ze Zdzieszowic (dziś mają po 10 lat): - Nie da się spisać katalogu "jak wychować dziecko", a zwłaszcza kilkoro naraz. Przy jednym maluszku jest mnóstwo pracy, a państwo Sosnowscy z Opola będą mieli jej cztery razy tyle. Pani Ola z pewnością nie będzie sama, otrzyma pomoc. Ale tak naprawdę to ona będzie musiała zorganizować pracę całego domu. Wiem, co mówię, sama to przeżyłam. To jest życie na pełnych obrotach. Na początku będzie jej trudno. Ale nie może usiąść i powiedzieć: nie dam rady. Życzę jej, by się tej pracy nie bała. By się nie wystraszyła, że będzie chodzić zmęczona i niewyspana. Pani Olu, głowa do góry i dużo uśmiechu. Ludzie wokół, a zwłaszcza serce, podyktują Pani, co trzeba robić. Trudów wychowania nic bardziej nie rekompensuje niż uśmiech dziecka. A tych uśmiechów przecież będzie pani miała cztery razy więcej!

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama