Mord w Barucie - zagadka będzie wyjaśniona

    Mord w Barucie - zagadka będzie wyjaśniona

    Maciej T. Nowak

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Robert Kmieć: – Tu kiedyś wykopano dół, mogą w nim leżeć szczątki pomordowanych.

    Robert Kmieć: – Tu kiedyś wykopano dół, mogą w nim leżeć szczątki pomordowanych.

    Georadar znalazł fundamenty stodoły, w której w 1946 r. zamordowano żołnierzy NSZ i wskazał dół, gdzie mogą leżeć ich szczątki.
    Robert Kmieć: – Tu kiedyś wykopano dół, mogą w nim leżeć szczątki pomordowanych.

    Robert Kmieć: – Tu kiedyś wykopano dół, mogą w nim leżeć szczątki pomordowanych.

    Pod lupą

    Pod lupą


    Adam Sikorski jest autorem programu "Było, nie minęło" ukazującego się na antenie TVP3 i Telewizji Polonia, w którym odsłania tajemnice II wojny światowej. Poszukuje m.in. samolotów i czołgów. Na Opolszczyznę zaprosił go wojewoda opolski. Dzisiaj Adam Sikorski i Robert Kmieć będą prowadzili poszukiwania w Starym Grodkowie i Kopicach. W sprawie wymordowania żołnierzy NSZz oddziału "Bartka" śledztwo prowadzi prokurator Piotr Nalepa z IPN w Katowicach. Zaznacza, że w Barucie na początku lat 90. prowadzono już prace archeologiczne, które nie przyniosły efektu. -Ale warto podejmować kolejne próby - dodajeNalepa. - Każda informacja jest cenna i może nas przybliżyć do wyjaśnienia zagadki.



    Pii, pii, pii - piszczał co chwila wykrywacz metali w rękach geologa, Roberta Kmiecia.
    - To mogą być guziki z żołnierskich mundurów albo łuski po pociskach, którymi dobijano rannych - tłumaczył Adam Sikorski z TVP3 z Lublina.

    Wczoraj Kmieć i Sikorski, używając m.in.
    georadaru, przeszukiwali las w okolicach Baruta, na pograniczu województwa opolskiego i śląskiego. Prawdopodobnie we wrześniu 1946 r. UB wymordowało tam połowę z 200 żołnierzy NSZ z oddziału "Bartka", których podstępnie zwabiono z Podbeskidzia na Opolszczyznę. Drugą część partyzantów zamordowano w okolicach poniemieckiego lotniska w Starym Grodkowie. Do tej pory nie natrafiono jednak na żadne materialne ślady bestialstwa sprzed 60 lat.

    Świadkowie opowiadają, że na wzgórzu w lesie pod Barutem doszło do makabrycznego mordu. Z ich relacji wynika, że ubecyprzy pomocy sowieckiego NKWD podstępem rozbroili partyzantów i zamknęli w stodole, którą wysadzili w powietrze. Wybuch zniszczył budynek, a szczątki ciał rozrzucił po okolicznych drzewach. Wczoraj na polanie udało się odnaleźć zarys fundamentów stodoły. Miejsce zaznaczono, wbijając drewniane paliki.

    Około 30 metrów w bok, już w lesie, georadar wskazał wykop. Długość - 6 metrów, szerokość - 3 m, a głębokość - 1,5 m. Po wysadzeniu stodoły z żołnierzamiNSZ szczątki ciał - według relacji świadków - zakopano w lesie. To może być miejsce ich pochówku. Georadar na niebiesko zaznaczył miejsce, w którym struktura ziemi została poruszona.
    - Nasze przypuszczenia mogą potwierdzić tylko archeolodzy, dokonując prac odkrywkowych - tłumaczył AdamSikorski.

    Ponadto georadar kilkakrotnie wskazywał "czerwone miejsca" - tak zaznacza mineralizację gleby. Mineralizacja to zmiana składu chemicznego spowodowana rozkładem cząstek organicznych, np. ludzkich zwłok. Ale mogą to być także śmieci.
    - Ilość sygnałów jest taka, że trzeba kopać. Ani przez moment nie wątpiłem w to, że doszło tu do tragedii. Jednak metoda mordu nie mieści mi się w głowie - powiedział nam Adam Sikorski.
    - Prace archeologiczne będziemy chcieli zacząć tak szybko, jak to tylko będzie możliwe - zapewnił Bogdan Bocheński, rzecznik wojewody opolskiego.
    Poszukiwanie masowej mogiły wywołało zainteresowanie mieszkańców Baruta. Przychodzili do lasu, obserwowali, wypytywali.

    - Starzy ludzie dużo wiedzą, tylko do dziś boją się o tym opowiadać - mówił jeden z mężczyzn. Prosił, by nie podawać jego nazwiska. - Kiedyś, jeszcze za komuny, dziwiłem się, że gdy starsi przechodzili przez polanę, to się żegnali. Nie wiedziałem dlaczego. Dopiero później ojciec mnie uświadomił. Ta zbrodnia musi zostać wyjaśniona!

    Mężczyzna wskazał też miejsce w lesie, gdzie jego zdaniem mogą leżeć szczątki kilku żołnierzy, którym udało się uciec z transportu, ale UB dopadło ich i zastrzeliło w lesie. Poszukiwacze przedzierali się także przez zarośla, by sprawdzić jeszcze kilka innych miejsc wskazanych przez mieszkańców. Bez efektu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się
      Wszystkie komentarze (6) forum.nto.pl

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo