Żeby ilość przeszła w jakość

    Żeby ilość przeszła w jakość

    Fot. Sławomir Mielnik

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Pierwszy raz w historii gościł w Strzelcach Opolskich minister edukacji i sportu Mirosław Sawicki. W sali narad starostwa powiatowego odpowiadał na pytania nauczycieli języka niemieckiego, dyrektorów szkół i samorządowców.
    Niezależnie od rozmowy prowadzonej w starostwie, minister obiecał przesłać odpowiedzi na wszystkie pytania także na piśmie.

    Niezależnie od rozmowy prowadzonej w starostwie, minister obiecał przesłać odpowiedzi na wszystkie pytania także na piśmie. ©Fot. Sławomir Mielnik

    Pytania, które do pana kierujemy, spłynęły z całego województwa. Udało nam się stworzyć bazę danych pięciuset problemów. Dokonaliśmy selekcji do pięćdziesięciu zagadnień i z nich wynikają kwestie, które tu panu przedstawiamy - mówił Waldemar Gaida, wicestarosta strzelecki, który przygotował i prowadził spotkanie.
    Nauczyciele niemieckiego pytali ministra o sposób rozwiązania konkretnych problemów ich środowiska: zaopatrzenie uczniów w podręczniki, wyposażenie pedagogów w programy nauczania i zmniejszenie liczebności grup uczniów.

    Za najważniejszy efekt strzeleckiego spotkania Piotr Baron, prezes Niemieckiego Towarzystwa Oświatowego, uznał obietnicę, iż ministerstwo zleci mniejszości niemieckiej przygotowanie podstawy programowej, programu, a docelowo także podręcznika do historii, geografii i kultury kraju ojczystego, i sfinansuje ich przygotowanie.
    - Doświadczenia z pogranicza polsko-litewskiego wskazują, że takie materiały mogą powstać wyłącznie na miejscu, w terenie - powiedział Mirosław Sawicki.
    Minister zadeklarował także, że klasy uczące się niemieckiego jako języka mniejszości narodowych mogą być dzielone na mniejsze grupy, jeśli są wystarczająco liczne.
    Nie dał się natomiast przekonać do rezygnacji z pisemnych deklaracji rodziców o ich woli uczenia się języka niemieckiego przez dzieci jako ojczystego, choć przedstawiciele mniejszości argumentowali, że składanie takich deklaracji często dzieli lokalne społeczności. Pedagodzy wskazywali też, że obowiązkowe wpisywanie oceny z języka mniejszości na świadectwa szkolne i liczenie jej do średniej wpływa na zmniejszenie się zainteresowania uczniów i rodziców tym przedmiotem.

    - Zostało to jednak wprowadzone na życzenie mniejszości niemieckiej - przypomniał obecny na spotkaniu kurator oświaty Franciszek Minor.
    W strzeleckim starostwie padła też obietnica uporządkowania systemu zaopatrzenia uczniów z mniejszości w podręczniki do nauki niemieckiego.
    - Otrzymaliśmy właściwą ilość podręczników do klasy pierwszej, o 1300 podręczników za dużo do klasy trzeciej, za to 1200 podręczników za mało do klasy drugiej - alarmował Piotr Baron.
    - Przyjrzę się sprawie podręczników - obiecał minister. - Mogę tolerować, że na część podręczników nie ma pieniędzy, ze względu na stan budżetu, ale bałaganu tego typu, że jednych podręczników jest za dużo, a innych nie ma wcale, nie będę tolerował.
    Obecna na spotkaniu wojewoda Elżbieta Rutkowska zaapelowała o podniesienie jakości nauczania języka niemieckiego.
    - Sieć szkół podstawowych i gimnazjów jest już dość liczna, ale powinno nas martwić to, że jakość tego kształcenia jest niewystarczająca, bo nie doprowadza do dwujęzycznych szkół na poziomie ponadgimnazjalnym. Na 254 szkoły podstawowe i 60 gimnazjów jest tylko jedno liceum ogólnokształcące dwujęzyczne. To jest o wiele za mało - mówiła Elżbieta Rutkowska.
    W drugiej części spotkania samorządowcy rozmawiali z ministrem o kosztach nowej matury, dożywianiu uczniów, wpływie zamożności samorządów na nauczycielskie pensje i sensownym pogodzeniu 18-godzinnego pensum nauczyciela z 40-godzinnym tygodniem jego pracy. Minister, niezależnie od rozmowy przeprowadzonej w sali narad, obiecał przesłać do starostwa na piśmie odpowiedzi na wszystkie otrzymane pytania.

    Na pamiątkę pobytu w Strzelcach Opolskich starosta Józef Swaczyna wręczył ministrowi drewnianą figurę uśmiechniętego franciszkanina.
    - Niedaleko Strzelec Opolskich jest Góra św. Anny, której stróżami są ojcowie franciszkanie. Życzę panu - pierwszemu ministrowi goszczącemu po wojnie w tym obiekcie - by miał pan tyle pieniędzy do dyspozycji w swoim ministerstwie, żeby pan także mógł się bez przerwy cieszyć - powiedział Józef Swaczyna.
    Po spotkaniu w starostwie minister odwiedził także Publiczne Gimnazjum nr 2 w Strzelcach Opolskich.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Warto zobaczyć

      Cyrkuśniki Kabaretu Hrabi w Teatrze Kochanowskiego

      Cyrkuśniki Kabaretu Hrabi w Teatrze Kochanowskiego

      Rozpoczynamy wojewódzki finał!

      Rozpoczynamy wojewódzki finał!

      Dowiedz się jaka postać stoi na strzeleckim rynku

      Dowiedz się jaka postać stoi na strzeleckim rynku

      Wybieramy Listonosza i Placówkę Pocztową Roku!

      Wybieramy Listonosza i Placówkę Pocztową Roku!

      Gry On Line - Zagraj Reklama