FestiwalOpole
    Wasz festiwal odkryłem na nowo

    Wasz festiwal odkryłem na nowo

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Wasz festiwal odkryłem na nowo
    Z Robertem Korzeniowskim rozmawia Małgorzata Kroczyńska.
    Wasz festiwal odkryłem na nowo
    17 zdjęć
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Nowej Trybuny Opolskiej

    Kora z Maanamu, oprócz tego ze zaśpiewala "Karuzele z madonnami", odebrala Grand Prix 42. KFPP.

    42. KFPP: Jubileusz radia

    Link do głównego zdjęcia

    Kora z Maanamu, oprócz tego ze zaśpiewala "Karuzele z madonnami", odebrala Grand Prix 42. KFPP. ©Fot. Slawomir Mielnik




    Spodziewał się pan w sobotę takiego aplauzu w opolskim amfiteatrze?
    - Naturalnie, przecież wystąpiłem w koncercie przebojów (śmiech). A mówiąc poważnie, jak każdy, jestem trochę próżny, więc oklaski miło mi słyszeć.

    Na co dzień słucha pan polskich piosenek?
    - Z tym festiwalem dorastałem, ale przez ostatnie lata nie miałem okazji oglądać "Opola", bo w czerwcu lekkoatleci są już na pełnym gazie, trwa sezon startowy. Więc w tym roku to jest pierwszy raz chyba od dziesięciu lat, kiedy mogłem obejrzeć Premiery, uczestniczyć w Superjedynkach i oglądać także niedzielny koncert. Tak że "Opole" odkryłem na nowo.

    Gdyby festiwal piosenki porównać z jakąś sportową dyscypliną, co by to było?
    - Otwarte mistrzostwa Polski w wieloboju. W sporcie takie mistrzostwa są kwalifikacją do igrzysk olimpijskich, więc można powiedzieć, że na festiwalu wystawiamy swoją światową reprezentację na igrzyska piosenki.

    Powiedział pan ze sceny, że przebój "Bez ciebie nic" Kayah i Krzysztofa Kiljańskiego od jakiegoś czasu "chodzi za mną". To był tylko taki ukłon w stronę artystów?
    - Szczera prawda. Ta piosenka rytmicznie jest dosyć wolna i dlatego do mnie pasuje, bo ja przecież w tym roku musiałem zwolnić... chód.

    Kiedy wyszedł pan na scenę i spojrzał na wypełnioną po brzegi widownię, miał pan skojarzenia z trybunami na stadionie?
    - Coś w tym jest. Zawsze czułem energię od ludzi, którzy mi kibicowali, i w Opolu odczułem tę więź, podobny dreszcz. Z tym, że do występu na festiwalu mogłem się przygotować, a na igrzyskach zawsze szedłem jak w amoku, nigdy nie byłem przygotowany na ten moment przekroczenia mety i konfrontacji z trybunami.

    Może po tym opolskim doświadczeniu teraz częściej będziemy oglądać pana na scenie?
    - Nie, nie, oby jak najrzadziej. Na scenie niech stają artyści. Chociaż w Opolu miałem właśnie przepustkę z napisem "Artysta". Może i jestem artystą, ale tylko w swoim fachu i niech tak zostanie.

    Olimpijczycy: Robert Korzeniowski, Robert Sycz i Tomasz Kucharski wręczali Superjedynkę w kategorii przebój duetowi Kayah - Krzysztof Kiljański.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Warto zobaczyć

      Cyrkuśniki Kabaretu Hrabi w Teatrze Kochanowskiego

      Cyrkuśniki Kabaretu Hrabi w Teatrze Kochanowskiego

      Trwa wojewódzki finał!

      Trwa wojewódzki finał!

      Mamy bilety na koncert Macieja Maleńczuka!

      Mamy bilety na koncert Macieja Maleńczuka!

      Gry On Line - Zagraj Reklama