Obiecanki cacanki

    Fot. Daniel Polak

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    - Ten budynek juz dawno powinien byc odbudowany. Jednak nikogo to nie obchodzi - mówi Józefa Aleksiejewicz, która przed pozarem zajmowala tu jedno z

    - Ten budynek juz dawno powinien byc odbudowany. Jednak nikogo to nie obchodzi - mówi Józefa Aleksiejewicz, która przed pozarem zajmowala tu jedno z mieszkan. ©Fot. Daniel Polak

    - Wladze nas oklamaly - mówią mieszkancy Dzierzyslawia w gminie Kietrz. - Zapewnialy, ze odbudują spalone przedszkole, ale slowa do tej pory nie dotrzymaly.
    - Ten budynek juz dawno powinien byc odbudowany. Jednak nikogo to nie obchodzi - mówi Józefa Aleksiejewicz, która przed pozarem zajmowala tu jedno z

    - Ten budynek juz dawno powinien byc odbudowany. Jednak nikogo to nie obchodzi - mówi Józefa Aleksiejewicz, która przed pozarem zajmowala tu jedno z mieszkan. ©Fot. Daniel Polak

    Tak sie pali3o

    Tak sie pali3o


    Ogien zostal zauwazony 18 marca 2004 roku rano, okolo godz. 5.30. Na początku mieszkancy budynku sami próbowali ugasic plomienie. Jednak nie dali rady i musieli wezwac strazaków. Ci zjawili sie blyskawicznie. Nie obylo sie bez ofiar. 62-letni wówczas Grzegorz Aleksiejewicz z poparzeniami górnych dróg oddechowych i ranami na skórze zostal przewieziony do siemianowickiej oparzeniówki. Akcje ratowniczą utrudnial fakt, ze konstrukcja budynku byla drewniana, a dach pokryty papą. Przyczyną pozaru byl nieszczelny komin, od którego zająl sie strop i ścianki dzialowe wypelnione trzciną.



    Pozar wybuchl w marcu ubieglego roku.
    Ogien strawil poddasze budynku, w którym znajdowaly sie dwa sluzbowe mieszkania. Natomiast woda uzyta do gaszenia zalala przedszkole. Jedna osoba zostala ranna i trafila na siemianowicką oparzeniówke. Zaraz po pozarze na lamach naszej gazety wiceburmistrz Kietrza Józef Kozina zapewnial, ze budynek zostanie odremontowany, a dzieci rozpoczną w nim nauke we wrześniu 2004 roku.

    - Jednak na obiecankach sie skonczylo - zali sie Grzegorz Aleksiejewicz, byly lokator jednego ze spalonych mieszkan. - Nikt tam nic nie robi i budynek niszczeje, az przykro na to patrzec. A moze naszym wladzom wlaśnie o to chodzi?
    Zaraz po pozarze zrobiona zostala ekspertyza. Z opinii rzeczoznawcy wynikalo, ze obiekt bedzie nadawal sie do remontu. Wymieniony mial byc dach, stropy, odnowione mieszkania, które najbardziej ucierpialy, oraz pomieszczenia nalezące do przedszkola. Do dziś prace nie ruszyly.
    - Ta sytuacja dziwi mnie tym bardziej, ze budynek jest wlasnością gminy, a ta powinna dbac o niego, jak najlepiej potrafi - dodaje Aleksiejewicz.

    Mieszkancy wsi pytają wiec wladze, gdzie podzialy sie pieniądze z ubezpieczenia budynku, które gmina dostala z ministerstwa oświaty, oraz pieniądze przekazane przez radnych na odbudowe przedszkola.
    - Nie zapomnieliśmy o budynku w Dzierzyslawiu. Remont rozpocznie sie najprawdopodobniej we wrześniu. Juz przygotowujemy sie do przetargu - zapewnia wiceburmistrz Kietrza Józef Kozina. - Prace chcieliśmy prowadzic w tamtym roku, jednak są teraz tak duze obostrzenia, jeśli chodzi o wszystkie przepisy budowlane, ze nie daliśmy rady. Prosze pamietac, ze w budynku jest przedszkole, bedą tam przebywac dzieci, wiec wszystko musi byc zgodne z przepisami.
    Józef Kozina zapewnia tez, ze pieniądze na odbudowe przedszkola i spalonych mieszkan, które gmina otrzymala z ubezpieczenia i ministerstwa oświaty, nie wyparowaly, tylko w gminnej kasie czekają na rozpoczecie robót.

    - Prosze mi wierzyc, jestem mieszkancem Dzierzyslawia i mnie tez zalezy, by ruiny przedszkola przestaly straszyc swoim wyglądem - zapewnia.
    Mieszkancy wsi twierdzą jednak, ze w remont rudery uwierzą dopiero wówczas, gdy zobaczą tam pracujących robotników.
    Wedlug wiceburmistrza gmina nie zostawila na lodzie pogorzelców i dzieci.

    - Panstwo Aleksiejewiczowie otrzymali ladne, okolo 100-metrowe mieszkanie z centralnym ogrzewaniem i lazienką, natomiast dzieci uczą sie w świetlicy przy Wiejskim Domu Kultury - mówi. - Wiekszy problem jest z drugą rodziną, która tam mieszkala, a teraz korzysta z uprzejmości swoich krewnych. Jednak zapewniam, ze juz niedlugo przeniosą sie do swojego poprzedniego mieszkania.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Forum tylko dla zalogowanych.

      Załóż konto / Zaloguj się

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Warto zobaczyć

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama